Jednak kolejne informacje, jakie napłynęły na rynki, czyli ostrożne prognozy Microsoftu i gorsze wyniki IBM i reakcje inwestorów na dotychczas publikowane wyniki za IV kw. ub.r., przekonują, że rynki dobre informacje zdyskontowały podczas jesiennych zwyżek, a teraz wracają do twardej rzeczywistości i coraz bardziej obawiają się o przyszłość.

WIG20 ponownie znalazł się w obszarze luki hossy z 3 stycznia. Przypomnijmy, że rozciąga się ona pomiędzy 1177-96 pkt. i stanowi kluczowe w średnim terminie wsparcie. Próba jej zasłonięcia z 9 stycznia była nieudana, co wywołało mocny wzrost w ostatni poniedziałek. Jednak szybki powrót do poziomu luki nie wróży dobrze rynkowi. Tym bardziej, że można odnaleźć wiele innych negatywnych czynników w obrazie technicznym indeksu. Chodzi głównie o pozostawanie dziennego RSI poniżej przełamanej w grudniu linii kilkumiesięcznych wzrostów, a także małą dynamikę oddalania się MACD od swojej średniej, co jest oznaką słabości wzrostów.

Ze spółek największy niepokój budzą Pekao i Telekomunikacja. Pierwszy jest coraz bliżej wybicia w dół z trzymiesięcznej konsolidacji, druga przełamania linii kilkumiesięcznego trendu wzrostowego. Warto też odnotować coraz bardziej pogarszający się obraz Amiki i ciągle słabą Agorę.

WIG20 znalazł się na poziomie 1193 pkt., co oznacza, ze prawdopodobnie będziemy dziś świadkami zejścia indeksu do dolnego ograniczenia luki. Oporem jest teraz poziom 1208 pkt. i żeby poprawić obraz rynku byki musiałyby doprowadzić do powrotu WIG20 do tego poziom. Przy znacznych obniżkach wartości indeksów w eurolandzie na to się nie zanosi. Pytanie można postawić raczej nie o to, czy będzie dziś spadek, ale jak głęboki.

W południe prezydent ma ogłosić decyzję w sprawie ustawy o biopaliwach. Jej akceptacja będzie niekorzystna dla PKN.