Reklama

BM BPH PBK: Indeksy światowe - rynek europejski, komentarz tygodniowy

Xetra DAX (15-21.01.03 Opory w postaci linii trendu spadkowego z maja ub.r. (ok. 3160 pkt.) i szczytów z 6 i 7 stycznia (ok. 3155 pkt.). skutecznie zgasiły ostatnią próbę kontynuacji wzrostów. Już górne cienie świec powstających przy podchodzeniu do tych barier sugerowały, że można tam oczekiwać aktywniejszej podaży. Ostatnie dni przyniosły mocne spadki DAX-a i wyraźne pogorszenie sytuacji.

Publikacja: 22.01.2003 15:08

Niedźwiedzie zaznaczyły swą przewagę serią czarnych świec i przełamaniem wsparcia wyznaczonego przez dno z 9 stycznia na wysokości 2932 pkt. To nienajlepszy prognostyk dla kierunku koniunktury sugerujący, że wyraźniejsza poprawa w najbliższym czasie jest raczej mało prawdopodobna.

Przemawia za tym także układ wskaźników. MACD dał sygnał sprzedaży przecinając z góry średnią. Podobnie wygląda też ROC, który bez większych problemów zszedł poniżej linii równowagi, a wagę negatywnych wskazań w tym przypadku zwiększa taka sama sytuacja w ujęciu tygodniowym.

Powyższe elementy sugerują więc w krótkim okresie duże niebezpieczeństwo kontynuacji przeceny włącznie z groźbą zniesienia całej fali zwyżkowej z października ub.r. Przed powrotem indeksu w okolice ok. 2500 pkt. chroni bowiem praktycznie tylko dno z końca grudnia ub.r. na wysokości 2836 pkt. W połączeniu z wyprzedaniem rynku bliskość tego wsparcia może wprawdzie dać pretekst dla kilkusesyjnego odreagowania, ale mocniejszy wzrost jest raczej mało prawdopodobny i po korekcie rynek powinien powrócić do spadków.

FTSE100 (15-21.01.03)

Po nieudanym teście linii bessy z maja ub.r i szczytów poprzedniej wzrostowej korekty na rynku trwa zdecydowana przecena. Podaż bez większych problemów uporała się z kilkoma silnymi wsparciami, jak dna z grudnia ub.r. na poziomie ok. 3800 pkt., czy linia trendu zwyżkowego z końca września biegnąca aktualnie na wysokości 3850 pkt. W ten sposób FTSE100 stanął więc w obliczu realnej groźby powrotu w pobliże czteromiesięcznego minimum na wysokości ok. 3610 pkt. i biorąc pod uwagę największe rynki europejskie jest stosunkowo najbliższy realizacji tego scenariusza.

Reklama
Reklama

Na drodze może wprawdzie stanąć jeszcze wsparcie jakiego można spodziewać się na poziomie ok. 3670 pkt. (dna z września i października ub.r.), ale do ataku na tę barierę powinno dojść w najbliższym czasie. Nawet zakładając z tego rejonu wzrostowe odreagowanie, na korzyść którego przemawia też głębokie wyprzedanie rynku, nie ma obecnie silniejszych sygnałów pozwalających traktować zwyżkę inaczej niż w kategoriach ruchu powrotnego w kierunku wspomnianych wyżej poziomów przebitych w ostatnich dniach. Nic bowiem w chwili obecnej nie przemawia za tym, że popyt zdoła uporać się wkrótce zwłaszcza z linią trendu wzrostowego, tym bardziej, że za kilka dni znajdzie się ona w pobliżu linii spadków z maja ub.r. tworząc w ten sposób wyjątkowo silny opór. W tym rejonie można ze sporym prawdopodobieństwem oczekiwać zakończenia korekty i ponownego ruchu FTSE100 do dna głównej bessy.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama