Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.01.2003 14:50

Sesja nie wniosła nic nowego. Rozemocjonowany rynek pobujał się trochę

intraday, ale po podwójnym szczycie i dołku wynik sesji remisowy. Handlowali

pasjonaci (obrót 145 mln ale połowa to transakcje na Prokomie) więc

stawianie prognoz jest w tej chwili bardzo niebezpieczne. Sama sesja w USA

na dzisiaj ma małe znaczenie. Rano będą się liczyć tylko wskazania

Reklama
Reklama

kontraktów w USA, które pokażą reakcję rynku, na nocne przemówienie Busha.

Będzie propaganda o pakiecie stymulującym gospodarkę, o okropnym Iraku i

wspaniałej administracji walczącej z recesją w tych trudnych czasach. Jeśli

na kontraktach będą spore plusy (Bush będzie bardzo chciał osiągnąć taki

efekt), to zaatakujemy ostatnią lukę bessy. Kontrakty7.gif Indeks7.gif

Wyprzedanie rynku jest ogromne i dalsze jego perspektywy nie będą miały

Reklama
Reklama

żadnego znaczenia. A dalsze perspektywy nie są najlepsze, więc jeśli ktoś

nie lubi zbyt ryzykownej spekulacji, to powinien na razie odpuścić sobie

łapanie odbicia, choć jak mówią na CNBC, "duży wzrost to tylko kwestia

czasu" ;-) Jeśli ktoś dożyje do tego odbicie to będzie mieć sporą

satysfakcję. Jeśli rynek zaraz miałby ruszyć do mocnych wzrostów, to dzisiaj

kontrakty powinny zamknąć się powyżej 1135 pkt, a to jest nieosiągalne. 16

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama