Linia trendu, łącząca szczytu z 13 stycznia i 20 lutego pozostaje nieprzełamana, nie doszło również do przekroczenie poprzedniego dołka przy 10684 pkt. To każe z ostrożnością podchodzić do kolejnych prób odbicia.
Widać, że dalszy rozwój wypadków na rynku będzie zależał przede wszystkim od zachowania sektora bankowego. To on zapewne zadecyduje, czy wsparcie na poziomie 1061 pkt. utrzyma się. Zarówno na indeksie cenowym PARKIET-u, jak i na indeksie WIG-Banki widać miesięczne konsolidacje. Ze względu na dużą siłę poprzedzającego je trendu spadkowego można zakładać, że wybicie nastąpi zgodnie z kierunkiem tego trendu, czyli w dół. Byłby to bardzo ważny sygnał dla całego rynku.
Rzućmy jeszcze okiem na wygląd najważniejszych spółek dla WIG20. TP SA przełamała wsparcie przy 11,25 zł, co zapowiada atak na historyczny dołek. KGHM pokonał wsparcie w postaci wrześniowych szczytów, co także każe się liczyć z testem 10 zł. PKN przebił się poniżej poprzedniego dołka, zapowiadając dalsze zniżki. BPH PBK przeciął linię prowadzoną po dołkach z 6 i 14 lutego, co oznacza zakończenie korekty styczniowej przeceny. Do rozstrzygnięć wciąż nie dochodzi na wykresie Pekao. Co prawda w dłuższym okresie coraz bardziej straszy możliwość powstania półrocznej formacji głowy z ramionami, a trwająca od końca stycznia korekta przybiera postać niewielkiej głowy z ramionami, ale linia szyi żadnej z tych formacji nie została na razie pokonana. Mają one więc znaczenie ostrzegawcze.
WIG20 kluczowe wsparcie ma na wysokości 1061 pkt., oporem jest 1084 pkt. Przekroczenie którejś z tych wartości stanie się ważnym sygnałem w odniesieniu do przyszłej koniunktury. Pokonanie oporu oddali test 1061 i później 1040 pkt., przełamanie 1061 pkt. zapowie prawdopodobnie udany atak na 1040 pkt.