Działo się to w obrębie kolejnego z ważnych wsparć, które wyznacza luka hossy z 11 października ub.r. w przedziale 1061-1075 pkt. Zakończony niepowodzeniem atak na tę barierę okazał się pretekstem dla ożywienia byków, którego efektem był w ostatnich dniach ruch wzrostowy poparty zwiększonym obrotem.

WIG20 powrócił powyżej wspomnianego dna z końcówki lutego, co jest niewątpliwie pozytywnym elementem, ale nie można zapominać o czekających w pobliżu kolejnych ważnych barierach podażowych. Należą do nich linia trendu spadkowego z połowy stycznia biegnąca obecnie na wysokości ok. 1085 pkt., niewielkie okno bessy w strefie ok. 1089-1090 pkt. oraz luka z 25 lutego w przedziale ok. 1102-1106 pkt. Szczególnie ważne będzie ostatnie z tych ograniczeń, którego znaczenie wzmacnia położone tuż powyżej pierwsze ze zniesień fali z połowy stycznia. Biorąc pod uwagę obecny obraz rynku można oczekiwać, że z dwoma pierwszymi oporami byki powinny się wkrótce uporać, ale dopiero zamknięcie luki z lutego będzie sygnałem dla wyraźniejszego odbicia. W takim wypadku można oczekiwać dynamicznego wzrostu, który powinien wkrótce zaprowadzić wskaźnik nawet w okolice ok. 1135-1140 pkt., gdzie położone jest 38.2% zniesienia krótkoterminowych spadków oraz górna granica okna bessy z końcówki stycznia br.

Ostatnia poprawa znalazła potwierdzenie w zachowaniu wskaźników. Najszybsze z nich jak chociażby Stochastic, %R i CCI wyszły ze stref wyprzedania co jest sygnałem kupna, a jego znaczenie wzmacniają niewielkie pozytywne dywergencje. W tym pierwszym przypadku podobne wskazania daje też oscylator oparty o dane tygodniowe. Nieco gorzej wyglądają dzienne MACD i ROC, chociaż i w tych przypadkach pojawiły się oznaki wyczerpywania potencjału spadków. Pierwszy z nich pozostaje poniżej średniej, ale zmienił kierunek na wzrostowy i przygotowuje się do testu linii sygnału. ROC natomiast skierował się dynamicznym ruchem w stronę poziomu równowagi. Warto zwrócić uwagę, że podobnie jak na powyższych oscylatorach, towarzyszyły temu pozytywne dywergencje, z tym że dużo dłuższe, co dodatkowo zwiększa szanse na przebicie poziomów sygnału.

Powyższy obraz rynku daje więc pewne powody do umiarkowanego optymizmu na najbliższe dni. Skuteczna obrona ważnego wsparcia przy zwiększonym wolumenie i potwierdzona zainicjowanym w tym rejonie odbiciem jest elementem pozwalającym oczekiwać wkrótce poprawy. WIG20 musi jeszcze uporać się z położonymi z pobliżu ważnymi barierami podażowymi, a zwłaszcza luką bessy w przedziale ok. 1102-1106 pkt., ale biorąc pod uwagę chociażby zachowanie najszybszych wskaźników jest dość prawdopodobne, że do ataku dojdzie już na najbliższych sesjach. Przełamanie tych ograniczeń byłoby ważną oznaką rosnącej siły popytu i powinno dać sygnał dla zwyżki przynajmniej w strefę 1135-1140 pkt. W tym przedziale mamy kolejny z silnych oporów i dość prawdopodobne jest tu kolejne osłabienie.