Znowu kontrakty o parę minut wyprzedziły sypanie największych spółek, ale
tutaj spiskowej teorii dziejów bym się nie dopatrywał. Zagranica się
rozsypała (Dax -54 nowe minima), na kontraktach zaczęły pękać stopy i trudno
by inwestorzy na akcjach siedzieli spokojnie. Szybki wzrost obrotów i
posypały się głównie PKN, TPS. Kolejne wagony podaży dołączyły po zejściu