Im bliżej otwarcia regularnej sesji w USA, tym wyżej notowane są tamtejsze
kontrakty. Zatem można przypuszczać, że jeśli dane czegoś poważnie nie
zepsują, otwarcie dzisiejszej sesji będzie kontynuacją wczorajszego mocnego
wzrostu? Ile tak może rosnąć? Co nas czeka w poniedziałek, jeśli dziś
indeksy w USA ponownie skoczą o 3%-4%? Nasz rynek zdaje się na te pytania