Według ostatnich zapowiedzi przez kolejne 2-3 dni będą trwać naloty na Irak, a dopiero po nich można spodziewać się wkroczenia wojsk lądowych. Dlatego raczej nie uda się obalić Hussajna w 72 godziny, jak to się wcześniej mówiło. Trzeba się spodziewać pojawiania się różnych informacji (niekoniecznie sprawdzonych), które mogą działać na emocje inwestorów. Źle odebraliby oni użycie przez Irak broni chemicznej, czy uderzenie w szyby naftowe. Zapowiada się, że kolejne dni mogą być nerwowe na rynkach.

W tej sytuacji nasza giełda zapewne nie zdecyduje się na jakiś bardziej zdecydowane rozwiązania i będzie się poruszać w obszarze, w jakim pozostaje od prawie 2 tygodni. Dla WIG20 wyznaczają go poziomy 1082 i 1120 pkt. Małe obroty będą sprzyjać wzrostowi, większa aktywność inwestorów wskazywać będzie na możliwość spadków.

W pierwszej godzinie notowań uwaga inwestorów koncentrowała się na Prokomie i Softbanku. Obie spółki poszły mocno w górę. U podłoża tego wzrostu leżą informacje o możliwości zdobycia przez te firmy kontraktów na informatyzację PKO BP i PZU. Wydaje się, że zwłaszcza w przypadku Softbanku ewentualny ostateczny sukces jest już dawno w cenach. Po dotarciu kursu SFT do 18,8 zł uaktywniła się większa podaż, która zepchnęła cenę do 18,2 zł. PKM kosztuje 125,5 zł, czyli ponad 4% więcej niż wczoraj. Na reszcie dużych spółek bez większych zmian, co powoduje, że trudno liczyć na ciekawą sesję.