Po wyskoku i zaliczeniu maksa na 1138 pkt. mamy chwilę spokoju. Emocje
opadają. Ceny również. Tym razem nie udało się wyjść nad poniedziałkowy
szczyt. Nic jeszcze nie jest stracone, ale lepiej by było, gdyby ceny już
nie spadły pod wspominany dziś poziom 1126 pkt. Przypomnę, że zamknięcie
poniżej tego poziomu można by uznać za sygnał braku sił na wybicie i