Trzeba jednak powiedzieć, że wraz z upływem czasu szerokość zniżki robi się coraz większa i biorąc pod uwagę spore w porównaniu z dniem wczorajszym obroty powstaje coraz większe zagrożenie dla wsparcia na wysokości 1134 pkt. To bardzo ważne miejsce, gdyż w zasadzie przejście poniżej oznaczałoby koniec marzeń o kontynuacji wzrostu. A przy rozbudzonych ostatnio nadziejach na dalszy ruch w górę mogłoby to przełożyć się na pojawienie się większej podaży na rynku.

Warto odnotować słabość sektora bankowego. To kolejna sesja, której spółki z tej branży nie mogą zaliczyć do udanej. A to jest zła informacja dla całego rynku, bo jak ostatnio widać słaba postawa banków utrudnia stabilny wzrost.

Na rynkach eurolandu trwa wyczekiwanie na to, co przyniesie dzisiejsza sesja w USA. Najwięcej, o 1,5%, spada francuski CAC, DAX jest nawet na minimalnym plusie. Bez wątpienia jest to wyraz wiary w możliwość powrotu wzrostu w USA. Jednak trzeba zauważyć, że Nasdaq100 już wczoraj zakrył ostatnią lukę hossy, co oznacza, że dziś może atakować dołek z końca marca. Wyznacza on kluczowe wsparcie dla wszystkich amerykańskich wskaźników. Inwestorzy w USA będą zapewne rozczarowani informacjami z Nokii, która zapowiedziała zwolnienia ze względu na spadek popytu na jej produkty. Jeśli władze spółki oczekiwałyby rychłej poprawy koniunktury to na taki krok nie decydowałyby się. To może zachwiać przeświadczeniem inwestorów, że po wojnie będzie już tylko lepiej.