Rynek totalnie się rozsypał, a głównie to dalej wina banków - PEO, i BPH.
Obie spółki zupełnie bez obrotu już ponad 2% na minusie. Wszystko przy
notujących właśnie nowe maksy rynkach zagranicznych (Niemcy, Węgry).
Kontrakty zaliczyły minimum na 1120 pkt. i nie były to jeszcze żadne
ucieczki byków przy spadającym LOP. To wskazałoby dopiero na koniec spadku.