Z tym twierdzeniem można się zgodzić w odniesieniu do PKN i TP, bo kursy tych walorów rosły w ostatnim czasie i do Agory, bo pozostawała bardzo słaba, ale nie do końca w przypadku Pekao. Kurs co prawda jest na najniższym poziomie od jesieni, ale to głównie wynik odjęcia od kursu prawa do dywidendy. Można mieć zatem uzasadnione obawy, że cena walorów tego banku zostanie mocniej skorygowana, co odbiłoby się na kondycji całego sektora bankowego.

Pekao od wielu dni pozostaje na wysokości wsparcia przy 84 zł, którego przełamanie oznaczałoby mocniejszą przecenę. Po poniedziałkowym odbiciu dziś od rana znów balansuje na krawędzi tej bariery. Zatem niewiele potrzeba do jego przełamania. Po raz kolejny z dużą uwagą będę obserwował zachowanie kursu tej spółki. Ciekawe będą też notowania PKN i TP. W ich przypadku może dojść do realizacji zysków. To, czy rzeczywiście ona nastąpi, będzie wskazówką co do tego, na ile inwestorzy wierzą w dalszą poprawę zysków tych spółek.

Ciekawie robi się też na niemieckim rynku, który wykazuje coraz wyraźniejsze oznaki przesilenia zwyżki. Jeszcze niedawno po 1,5% wzroście w USA, DAX rano byłby już mocno na plusie. Tym bardziej, że wczoraj zdołał odrobić większość strat. A jednak DAX znów idzie w dół, o ok. 1%, psując nastrój na warszawskim parkiecie.

Niestety, prawda jest taka, że można pisać wiele o tym, co dzieje się wokół naszego rynku, a na razie nie widać przesłanek dla wyrwania go z marazmu. Dopóki nie przyjdą 2-3 sesję mocniejszego ruchu w jednym kierunku jesteśmy skazani na dryfowanie. WIG20 wsparcie ma przy 1125 pkt, oporem jest 1146 pkt.