Już wczoraj PKN wyróżniał się tym, że nie przyciągał tak dużego popytu by
ten poradził sobie z potężną podażą. Dziś popyt na wszystkich spółkach jest
słabszy i na PKN widać wyraźnie przewagę podaży. Nie ma tu sentymentów.
Wczorajszy wzrost rynku nie sprawił, że odłożono decyzję o sprzedaży. Mamy
więc mocne sypnięcie na tym papierze i spadek cen o ponad 3,5% przy solidnym