Największy od prawie dwóch miesięcy dzienny spadek sprowadził DJIA ponownie poniżej wspomnianej linii spadków i w obecnej sytuacji jej przełamanie można traktować jako naruszenie. Tak jednoznaczne cofnięcie może równocześnie zapowiadać wyraźniejszą korektę wzrostów w najbliższych dniach. Za taką możliwością przemawia też zachowanie wskaźników. Najszybsze oscylatory wybiły się ze stref wykupienia dając sygnały sprzedaży. ROC pozostaje wprawdzie w obszarze dodatnim, ale szybko kieruje się do linii równowagi, a groźbę jej sforsowania zwiększa negatywna dywergencja. Duże znaczenie może mieć również zejście MACD poniżej swej średniej.

Powyższe przesłanki potwierdzają więc słabnięcie rynku, a dodatkowym argumentem sugerującym dalsze osłabienie jest przełamanie poziomu 8520 pkt. Silny spadek może wprawdzie wywołać kontrakcję popytu, ale linia długoterminowych spadków biegnąca aktualnie na wysokości 8610 pkt. powinna być skuteczną zaporą dla ewentualnego odbicia. Kolejnego mocniejszego wsparcia można natomiast spodziewać się na 8430 pkt., gdzie mamy pierwsze ze zniesień wzrostów z połowy marca, ale znacznie silniejsze będzie 38.2% zniesienia na poziomie 8240 pkt.

Nasdaq Composite (13-19.05.03)

Większość okresu indeks Nasdaq Composite piął się w górę docierając najwyżej od jedenastu miesięcy, ale w okolicach 1550 pkt. pojawiła się aktywniejsza podaż doprowadzając do zatrzymania wzrostów. Poniedziałkowa sesja przyniosła mocny spadek w wyniku którego wskaźnik powrócił poniżej ważnego szczytu z początku grudnia ub.r. na wysokości ok. 1520 pkt. Przecena jakkolwiek zdecydowana nie zmienia jak na razie zasadniczo sytuacji na rynku. Niektóre z przesłanek potwierdzają słabnięcie rynku. Jedną z nich jest zachowanie wskaźników. Stochastic, CCI i %R dały sygnały sprzedaży wybijając się z obszarów wykupienia, czemu w pierwszych dwóch przypadkach towarzyszyły wyraźne negatywne dywergencje. Niekorzystne wrażenie robi także przebicie średniej przez MACD oraz przygotowujący się do testu linii neutralnej ROC.

Z drugiej natomiast strony w pobliżu mamy kilka silnych poziomów wsparcia. Należą do nich linia trendu wzrostowego z marca br. biegnąca aktualnie na wysokości 1480 pkt. oraz szczególnie istotna główna linia bessy z marca 2000r. znajdująca się na poziomie 1450 pkt. Dopiero ich sforsowanie może otworzyć drogę dla mocniejszej przeceny, a do tego czasu spadek należy traktować jako korektę i ruch powrotny w kierunku dotychczasowych oporów. Bliskość tak istotnych ograniczeń powinna przeważyć nad wskazaniami indykatorów. Jest więc wysoce prawdopodobne, że w najbliższym czasie byki będą bronić tego rejonu, co nie pozostawia zbyt wiele miejsca na głębsze osłabienie.