Według doniesień "Gazety" są inwestorzy chętni przejąć pakiet Kompanii po 13,1 zł. Ta cena będzie zapewne punktem odniesienia dla dzisiejszych transakcji walorami TP. Do transakcji z Kompanią miałoby dojść jeszcze w tym tygodniu. Szybko przeliczając jej wartość otrzymujemy kwotę 600 mln zł. Jak na warunki na naszym rynku kapitałowym to sporo. Jak można przypuszczać, większość papierów przejmą nasze fundusze, co ograniczy popyt z ich strony na akcje TP w przyszłości. Niewykluczone, że "ucierpią" na tym także inne duże spółki, gdyż cała transakcja odciągnie sporo kapitału.
Odrębną kwestią jest kondycja rynków zagranicznych, dodajmy bardzo dobra kondycja. Piątkowa sesja doprowadziła S&P500 do oporu przy 966 pkt, stanowiącego średnioterminową barierę przed dalszą zwyżką. Obszar oporu można rozciągnąć do 980 pkt, gdyż na tej wysokości przebiega górne ograniczenie potencjalnej formacji kanału, obejmującego notowania od jesieni ub.r. Wnioski są zatem ciągle te same. Albo wzrost jest na wyczerpaniu, albo też pojawi się lada dzień silny sygnał kupna, przesądzający o tym, że reszta roku może przebiegać na rynkach akcji w USA w dobrych nastrojach. Informacje dobiegające z gospodarki są wciąż mieszane. Widać poprawę po stronie podażowej, ale z drugiej strony utrzymują się trudności po stronie popytowej. Rynki jednak na razie nie chcą się martwić, a raczej wyszukują powodów do optymizmu. Tak, jak dziś rano, w eurolandzie, gdzie niespodziewanie w maju spadł indeks obrazujący kondycję sektora przemysłowego (PMI). Ważniejsze jest, że kontrakty na amerykańskie indeksy idą w górę i zapowiadają test oporów w dniu dzisiejszym.
WIG20 swój opór ma w strefie 1202-1208 pkt, gdzie znajduje się luka bessy z 17 stycznia. Przy mniejszej z tych wartości wypadło dzisiejsze dotychczasowe maksimum. Wsparcie, po piątkowym wzroście, przesunęło się do 1180 pkt.