Na tej wysokości biegła bowiem przyspieszona linia trendu z końca kwietnia, a jej obrona dała w następnych dniach pretekst dla odbicia. Najlepsze było zamknięcie, które przyniosło największy od 14 maja wzrost, a WIG20 skończył powyżej poprzednich szczytów powracając w ten sposób do trendu zwyżkowego.

Powyższa sytuacja daje więc powody do umiarkowanego optymizmu i przemawia za kontynuacją wzrostów w krótkim okresie. Jest wysoce prawdopodobne, że celem byków będzie przynajmniej strefa ok. 1202-1208 pkt., gdzie mamy kolejny istotny opór w postaci luki hossy z 17 stycznia. Za taką możliwością przemawia też zachowanie większości wskaźników. Dzienny MACD Kontynuuje wzrosty ponad średnią oddalając się od niej. Duże znaczenie może mieć sygnał kupna jaki pojawił się na MACD tygodniowym, który w ostatnim okresie przełamał z dołu linię neutralną. Nieco większe obawy budzi natomiast ROC, który nie potwierdza ostatniej poprawy i w dalszym ciągu kieruje się w stronę poziomu równowagi. W układzie tygodniowym większych zagrożeń dla trendu ze strony tego indykatora jednak nie widać i jak na razie nadal pnie się on w górę w strefie dodatniej. Rynek jest już w dużym stopniu wykupiony co potwierdzają najszybsze oscylatory, ale chociaż może to sugerować zbliżające się odreagowanie to jednak można spodziewać się, iż będzie to jedynie klasyczna korekta wzrostów, a nie głębokie osłabienie.

Pierwszym wsparciem powinny być okolice 1180 pkt., ale znacznie ważniejszą zaporą dla zniżki będzie wspomniana linia miesięcznych wzrostów biegnąca aktualnie na wysokości ok. 1170 pkt. Byki broniły jej dotąd ze sporą determinacją i wydaje się, że również w najbliższym czasie będzie ona skuteczna. Taki układ jest więc dodatkowym argumentem przemawiającym za dalszą poprawą. Sporo świadczy o tym, że wspomniane okno bessy ze stycznia będzie jedynie planem "minimum". Obecny potencjał popytu wydaje się bowiem wystarczający na podejście w perspektywie najbliższych kilku tygodni pod lukę z 16 stycznia w przedziale ok. 1224-1232 pkt., a w bardziej optymistycznym wariancie nie można wykluczyć, że byki spróbują zaatakować nawet wierzchołki z grudnia ub.r. w okolicach 1260 pkt.

Podsumowując można więc powiedzieć, iż ostatni okres przyniósł kolejne przesłanki potwierdzające rosnącą siłę byków i dające zarazem szanse na kontynuację trendu wzrostowego w krótkim okresie. Wyraźne przebicie na zamknięciu oporu w okolicach 1180 pkt., gdzie znajdowały się dotychczasowe szczyty zwyżki i 61.8% zniesienia przeceny z połowy stycznia br. otwiera drogę dla testu luki bessy w przedziale 1202-1208 pkt., który wydaje się kwestią najbliższych dni. W tym rejonie nie można wykluczyć lekkiego osłabienia, ale większość z obecnych przesłanek, jak chociażby bliskość ważnych poziomów wsparcia sugeruje, iż nie powinien to być spadek zbyt głęboki. W krótkim okresie prawdopodobne wydaje się utrzymanie trendu wzrostowego, którego celem powinien być przedział 1125-1232 pkt., a nawet szczyty z początku grudnia ub.r.