Ostatni okres należał do popytu i upływał pod znakiem wzrostów. Rynek poszukiwał wyraźnie pretekstu dla zwyżki i okazała się nim obrona 38.2% zniesienia fali z połowy marca na wysokości 2817 pkt. Już 21 maja powstała na tym poziomie pozytywna świeca o kształcie młota, a powrót w te okolice zakończył się podobną reakcją byków. W kolejnych dniach CAC40 zdecydowanie ruszył do góry, a optymistyczne nastroje znalazły odbicie w serii białych świec. W ostatni poniedziałek (02.06) indeks wyszedł ponad linię trendu spadkowego z kwietnia ub.r. co jest niewątpliwie jednym z silniejszych sygnałów potwierdzających przewagę popytu, tym bardziej że kolejne zamknięcie też wypadło powyżej.
W obecnej sytuacji pozostał jednak jeszcze opór pochodzący od wierzchołka na wysokości 3070 pkt. Biorąc pod uwagę dominujący optymizm nie powinno być raczej problemu z testem tej bariery w najbliższych dniach. Nie oznacza to jednak, że na obecnym etapie można już przesądzać przełamanie. Rynek jest w znacznym stopniu wykupiony, co w połączeniu z bliskością powyższej bariery może dać impuls do odreagowania. Z drugiej natomiast strony większość przesłanek, jak chociażby sygnały kupna na MACD i ROC sugeruje, iż będzie to jedynie korekcyjna przecena i ruch powrotny w kierunku przebitej linii bessy biegnącej obecnie na wysokości 2980 pkt. Dopiero powrót poniżej byłby mocnym argumentem przemawiającym za wyraźniejszym spadkiem, ale jest wysoce prawdopodobne, że wkrótce do tego nie dojdzie.
Xetra DAX (27.05 - 03.06.03)
Wysiłki zmierzające do obrony wsparcia na wysokości ok. 2815 pkt., gdzie znajduje się lokalny szczyt z 7 kwietnia zostały nagrodzone i po krótkiej stabilizacji w tym rejonie DAX znowu ruszył do góry. Optymistyczne nastroje zaprowadziły go w ostatnich dniach w okolice dotychczasowego szczytu fali z marca br. na wysokości 3068 pkt. Po drodze udało się sforsować jeden z najważniejszych oporów jaki pochodził od linii ponad rocznego trendu spadkowego z kwietnia ub.r. To korzystny sygnał świadczący o sporej sile byków, ale dopiero przełamanie wspomnianego wierzchołka pozwoli na wyraźniejszy optymizm. Można oczekiwać, że będzie to sygnał który w krótkim kresie otworzy drogę dla zwyżki do linii szyi długoterminowej formacji głowy i ramion przebiegającej obecnie na wysokości 3380 pkt.
Ostatnia sesja pokazała jednak, że podaż nie zamierza łatwo oddać szczytu, co może zapowiadać w perspektywie najbliższych sesji spadkową korektę. Za taką możliwością przemawia też duże wykupienie rynku, a niektóre z najszybszych oscylatorów już zmieniły kierunek na spadkowy co może zakończyć się wkrótce testem poziomów wykupienia. Ryzyko osłabienia zwiększa też bliskość górnej granicy wstęgi Bollingera oraz negatywna dywergencja na ROC. Ewentualne osłabienie nie powinno być jednak zbyt głębokie i obecnie nie ma powodów by traktować je inaczej niż jako korektę. Niewykluczone że będzie to ruch powrotny w kierunku przebitej linii długoterminowej przeceny biegnącej na wysokości 2950 pkt.