Na koniec sesji bardzo słabiutko zachowuje się nasz rynek. W Stanach kolejna
euforia, a u nas indeks drepcze w miejscu. Czy to obawy o unijne referendum
przeceniające także węgierski Bux (-1,3%) ? Któryś z zagranicznych
inwestorów zwątpił w sondaże ? Trochę za późno jak na wychodzenie z GPW.
Śladem innych kandydujących państw powinniśmy mieć bardzo duże zwycięstwo