To właśnie tym faktem można tłumaczyć wahanie rynku, ale biorąc pod uwagę znaczenie powyższej bariery takie zachowanie może też stanowić zapowiedź korekty wzrostów. Ryzyko takie niesie również układ niektórych wskaźników. Większość najszybszych oscylatorów już dała sygnały sprzedaży wychodząc ze stref wykupienia. MACD znajduje się wprawdzie powyżej średniej, ale tuż poniżej szczytu z II połowy kwietnia zmienił kierunek na spadkowy. Słabnący potencjał popytu widać również na opadającym MACD-histogram. ROC jest w obszarze dodatnim i od ponad dwóch tygodni rośnie, ale w ostatnich dniach powstała na nim kolejna negatywna dywergencja.

Powyższe elementy zwiększają więc ryzyko wystąpienia w najbliższym czasie spadkowego odreagowania, tym bardziej że od ponad dwóch miesięcy wyraźniejszej korekty nie było. Stosunkowo blisko mamy pierwsze z ważniejszych wsparć w połowie białej świecy z 2 czerwca na wysokości ok. 4090 pkt. Może ono dać pretekst dla kolejnego testu wspomnianego oporu, ale szanse jego sforsowania wkrótce nie są duże. Znacznie ważniejszą zaporą będzie linia wzrostów z końca marca biegnąca aktualnie na poziomie 4000 pkt. i jest dość prawdopodobne, że to przynajmniej ona będzie celem spadku.

Xetra DAX (04-10.06.03)

Na rynku w dalszym ciągu panują niezłe nastroje, dzięki którym DAX zakończył ostatni okres kolejnym wzrostem. Początek upływał pod znakiem prób przebicia szczytu z 7 maja na wysokości 3068 pkt. i chociaż podaż próbowała bronić tego rejonu to jednak bykom udało się z nim uporać. Powrót do trendu wzrostowego potwierdza więc optymistyczne nastawienie inwestorów, choć w najbliższych dniach popyt stanie przed koniecznością uporania się z kolejnym mocnym oporem. Indeks znalazł się bowiem w pobliżu lokalnych wierzchołków z I połowy stycznia br. na wysokości 3157 pkt. Na ostatnich sesjach w tym rejonie zapanowało lekkie niezdecydowanie, jednak pozytywnie należy odbierać fakt, iż popyt nie cofa się głęboko i już wspomniany szczyt z maja stawi po przełamaniu skuteczne wsparcie.

Nieźle wygląda też jak na razie większość wskaźników. Najszybsze z nich sygnalizują wykupienie rynku i chociaż z jednej strony może to być zwiastun zbliżającego się odreagowania to jednocześnie utrzymywanie się tego stanu świadczy o sporej sile wzrostów. Nie widać też obecnie zagrożeń dla utrzymania trendu ze strony MACD i ROC, które znajdują się powyżej swych poziomów sygnału i kontynuują wzrosty. Elementy te pozwalają więc oczekiwać, że nawet jeśli w pobliżu oporu dojdzie do spadku będzie to najprawdopodobniej przejściowa korekta, po której nastąpią kolejne testy. Szanse na przełamanie są duże i byłby to sygnał, który w krótkim okresie powinien zaprowadzić rynek przynajmniej w okolice 3450-3475 pkt.