Działo się to w pobliżu oporu wyznaczonego przez 61.8% zniesienia fali spadkowej trwającej od marca do października ub.r. na wysokości ok. 1020 pkt. W jego rejonie zapał popytu wyraźnie osłabł, a możliwość uformowania wierzchołka sugerowały dwie świece doji. Scenariusz ten sprawdził się w ostatnich dniach, które przyniosły mocniejszą przecenę. Sprowadziła ona indeks w okolice pierwszego z ważniejszych wsparć, jakie znajduje się na linii wzrostów z marca biegnącej na wysokości 975 pkt. Najbliższe dni powinny więc zdecydować o kierunku dalszego ruchu na rynku.

Można wprawdzie oczekiwać, że popyt podejmie walkę o utrzymanie powyższej bariery, ale z drugiej strony wiele przesłanek niesie ryzyko, że próba ta może się nie powieść. Należy do nich chociażby zachowanie wskaźników. Dzienny MACD przeciął średnią i szybko osuwa się w dół. Sygnały sprzedaży wygenerowały również ROC i RSI, a ich zapowiedzią były negatywne dywergencje jakie od pewnego czasu pojawiały się na tych indykatorach. Powyższe elementy zwiększają groźbę przebicia linii trendu i pogłębienia spadku. Kolejnym wsparciem będą pokonane szczyty w strefie 955-965 pkt., ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że w krótkim okresie celem korekty będzie główna linia bessy biegnąca na poziomie 944 pkt. Niewykluczone bowiem, że będzie to ruch powrotny, którego zabrakło po sforsowaniu tak istotnej granicy.

Nasdaq Composite (10-16.06.03)

Próba sforsowania szczytu z 6 czerwca na wysokości 1684 pkt., jaka miała miejsce na początku okresu zakończyła się niepowodzeniem. Indeks Nasdaq ustanowił wprawdzie nowe maksimum, ale nie udało się go dłużej utrzymać. W konsekwencji ostatnie dni upłynęły pod znakiem wyraźniejszej przeceny i chociaż nie przesądza ona jeszcze o wyraźniejszej korekcie to jednak można oczekiwać, że najbliższe dni przyniosą ważne rozstrzygnięcia. Wskaźnik znajduje się stosunkowo blisko dwóch ważnych wsparć w postaci dna z 9 czerwca na wysokości 1597 pkt. oraz linii wzrostów z marca położonej na poziomie 1591 pkt. Wysoce prawdopodobny jest wkrótce ich test, którego wynik będzie ważnym sygnałem sugerującym kierunek ruchu w krótkim okresie.

W przypadku przebicia pierwszej z tych barier można będzie mówić o podwójnym szczycie, co w połączeniu z ewentualnym sforsowaniem linii trendu poważnie zwiększyłoby ryzyko większego osłabienia. Potwierdzeniem takiego scenariusza będzie jednak dopiero zamknięcie okna hossy w przedziale 1572-1583 pkt. Jest to powiem położona stosunkowo blisko kolejna z istotnych stref, gdzie możliwe jest pojawienie się aktywniejszego popytu. Powodów do optymizmu nie dają natomiast wskaźniki. Duże obawy budzić mogą zwłaszcza sygnały sprzedaży na MACD, ROC i RSI, w tym ostatnim przypadku poparte dodatkowo wyraźną negatywną dywergencją. Sytuacja indykatorów sugeruje więc, że w najbliższym czasie zejścia w obręb luki raczej indeks nie uniknie.