Reklama

Szukamy dna

Publikacja: 27.06.2003 10:48

Posypało się większość spółek, a źródełka podaży szukać trzeba na rynku

walutowym. Złotówka mocno słabnie - 3,94 do dolara i 4,49 do euro. Nie jest

tajemnicą, że to zagraniczni inwestorzy wchodzili na nasz rynek w ostatnim

czasie. OFE jedynie biernie się całej akumulacji i późniejszym wzrostom

przyglądały (mogło się to zmienić co najwyżej dopiero w czerwcu). Skoro

Reklama
Reklama

złotówka tak słabnie, to na rynek wraca strach z węgierskich doświadczeń.

Tam zamieszanie na walucie (choć wywołane niepoważnym zachowaniem banku

centralnego) mocno wystraszyło zagranicznych inwestorów, a dynamika spadku

(rzezi) na węgierskich akcjach była ogromna. Niektórzy sugerowali (z czym

nie do końca się zgadzam), że w takim wypadku kapitały przenoszone były do

nas. Zakładając, że tak faktycznie było, dalsze osłabienie złotówki będzie

Reklama
Reklama

miało fatalny wpływ na indeksy. Na razie jednak, sprzedają tylko i wyłącznie

przestraszeni inwestorzy. Małe transakcje i obrót wzrósł tylko nieco ponad

10 mln. Dla techników fatalnie wygląda odbicie od zeszłotygodniowego

szczytu. Ten opór został teraz umocniony. Ze spółek nie ma raczej lidera

spadków. Zanurkował szeroki rynek. 37 38 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama