Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 11.07.2003 15:40

Dzisiejsza sesja była stosunkowo spokojna. Wprawdzie jak na standardy

ostatnich miesięcy to działo się całkiem wiele, to jednak szybko

przywykliśmy do większej zmienności ostatnich dni. W końcu jest jakiś trend

i można liczyć na nieco większe ruchy. Dziś one także były i nawet była

możliwość zarobku w czasie sesji. Dlaczego więc marudzę? Spodziewałem się

Reklama
Reklama

większych wahań. Już nie narzekam. Wiem przecież, że może być znacznie

gorzej. Mamy więc za sobą kolejna sesję korekty. Wczorajszy nieudany atak na

nowe szczyt dziś odbił się czkawką w postaci spadku do 1305 pkt. Zjazd

zatrzymał się nieco wyżej niż się spodziewałem (1302). No, ale może wziąć

poprawkę na to, że mamy trend wzrostowy i zwykle odchylenie od poziomów

docelowych jest "w górę". Myślę, że po spadku z 1329 do 1305 pkt. przyszedł

Reklama
Reklama

czas na kolejną próbę wyciągnięcia rynku w okolice szczytów. Mam

wątpliwości, czy zakończy się ona zamknięciem ponad poziomem 1329, ale skoro

nie ma poważniejszych sygnałów sprzedaży, należy nadal utrzymywać, że trend

będzie kontynuowany. Skąd te wątpliwości? Po obserwacji dzisiejszej sesji.

Popyt nie był już tak śmiały. Próby wyjścia nad 1320 pkt okazały się

nieskuteczne. To już nie jest ten sam kupujący, który działał parę dni temu.

Reklama
Reklama

Kontrakty9.gif Indeks9.gif U 18-19 KJ

Na szerszą ocenę rynku zapraszam, w imieniu Marka, do "Weekendowej...".

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama