Zastrzeżeń nie można mieć ani do obrotów, które w pierwszej godzinie wyniosły ok. 40 mln zł, ani do szerokości wzrostu, bo na wartości zyskuje większość dużych spółek. Teraz obroty wynoszą ok. 140 mln zł, ale duża część z tej wartości to wynik transakcji na Netii. Tylko na tym jednym walorze obróciły się walory za 60 mln zł.

Mocne są te, które najgorzej wypadły w ubiegłym tygodniu, czyli banki, ale bardziej uwagę zwraca kontynuacja zwyżki przez KGHM i PKN. Miedziowy kombinat zyskuje 4%, a płocki koncern 3%. Mocno w górę idzie też ComArch (5%).

O ile po sesji z ubiegłej środy wydawało się, że korekta wzrostu rozpoczęła się na poważnie, to przedpołudniowa faza dzisiejszej sesji taką tezę poddaje w wątpliwość. Widać, że decydującym czynnikiem dla naszego rynku jest to, co dzieje się na świecie. To wysokie wyceny na głównych giełdach świata uzasadniają równie wysokie wyceny polskich firm. Poprawa podczas piątkowej sesji nastrojów w USA powoduje, że mniejsza jest skłonność do pozbywania się akcji. To ułatwia ruch w górę. Niewykluczone też, że na rynek wracają właśnie ci, którzy liczyli na trwalszą przecenę i szybsze spadki w USA. Kiedy się okazuje, że taki scenariusz był nietrafny, uzupełniają oni portfele.

W modzie pozostają mniejsze spółki. Dziś uwaga inwestorów koncentruje się na Kompapie i Hydrotorze, rosnących po ponad 10% przy dużych obrotach. Dobrze radzą sobie też Ropczyce, Stalprofil, Impexmetal. W górę wybija się Elkop, co oznacza, że hossa średnich spółek wciąż się rozkręca i inwestorzy poszukują coraz to nowych, bardziej atrakcyjnych obiektów inwestycji. Jednak w wielu przypadkach wątpliwości budzi kondycja finansowa spółek. Warto zauważyć, że Elkop rzadko w ostatnim czasie mógł pochwalić się akcjonariuszom zyskiem.