W czwartek dobre dane makro dały pretekst dla próby pociągnięcia rynku wyżej, ale chociaż górna granica wyznaczona przez szczyt na 9353 pkt. została przebita, a DJIA ustanowił nowe maksimum, to jednak długo nie udało się go utrzymać powyżej. Skuteczna odpowiedź podaży w tym rejonie potwierdza, że w najbliższych dniach może być trudno o trwalsze przełamanie. Z drugiej jednak strony nie widać jak na razie by popyt zamierzał cofnąć się głębiej i nie dopuszcza on do bezpośredniego zagrożenia dolnego poziomu konsolidacji na wysokości 8970 pkt.
Skuteczne próby obrony podejmowane są bowiem w okolicach innego wsparcia znajdującego się na 9037 pkt. Większych wskazówek co do kierunku ruchu w najbliższym czasie nie dają wskaźniki. Najszybsze z oscylatorów, jak Stochastic, CCI, czy %R wygenerowały ciągle aktualne sygnały sprzedaży. Poniżej średniej powrócił też MACD, ale jego ostatnie wskazania nie są skuteczne. Nieco lepiej prezentuje się z kolei ROC, który utrzymuje się w strefie dodatniej, ale w jego przypadku powodem do ostrożności może być wyraźna negatywna dywergencja. Biorąc pod uwagę powyższe elementy trudno więc mówić o wiarygodnych sygnałach zdecydowanie przemawiających za którąś ze stron. W tej sytuacji jako dość prawdopodobny w najbliższym czasie wariant należy więc rozważyć dalszą konsolidację.
Nasdaq Composite (29.07 - 04.08.03)
Spadek jakim zakończył się ostatni okres na rynku nie był wprawdzie duży, ale przyniósł kilka niekorzystnych sygnałów. Nie są to co prawda przesłanki na podstawie których można spodziewać się trwalszego odwrócenia trendu zwyżkowego, ale nie można bagatelizować ich jako zapowiedzi pogłębienia korekty. Jednym z takich elementów jest zejście poniżej linii trendu wzrostowego z marca, które w odróżnieniu od poprzednich naruszeń jest bardziej zdecydowane. Popyt podjął wprawdzie próbę powrotu powyżej, ale zakończyła się ona niepowodzeniem. Innym negatywnym sygnałem są nieudane zamknięcia okna bessy w przedziale 1730-1734 pkt. Tak jak można było oczekiwać niewielkie przebicie z 28 lipca okazało się fałszywym sygnałem i w kolejnych dniach luka pomimo zdecydowanych naruszeń w cenach zamknięcia była wystarczającą zaporą dla wzrostów.
Pogarszający się obraz rynku podkreśla też zachowanie wskaźników. Na najszybszych oscylatorach mamy sygnały sprzedaży, a MACD powrócił do spadków poniżej średniej. W tym ostatnim przypadku na wykresie indykatora uformowała się też spora formacja głowy i ramion zapowiadająca wyraźniejsze pogorszenie. ROC oscyluje wokół linii równowagi, ale ostatnio nie daje dobrych wskazań. Sygnałem otwierającym drogę dla wyraźniejszej zniżki będzie sforsowanie dna na wysokości 1675 pkt., którego znaczenie wzmacniają przebity szczyt na 1677 pkt. Na ostatniej sesji byki udanie wybroniły te kluczowe wsparcia, ale w najbliższym czasie prawdopodobne są kolejne ataki.