Słabość piątkowej sesji widać było dzisiaj tylko w pierwszej połowie sesji.
Teraz nie ma już po niej ani śladu i rynek musi zmierzyć się z piątkowymi
szczytami. Można zadać sobie tylko pytanie, czy zdąży dzisiaj, czy zostawi
ten pojedynek na jutro. Chyba najwięcej zależy w tej chwili od PKN, który
całą sesję (nie pierwszą) bije się z 23 pln gdzie czeka ogromna oferta