Reklama

Przed zaknięciem

Publikacja: 22.08.2003 15:41

Kolejna sesja nie pozostawiająca cienia wątpliwości. No może malutki, ale na

poważnie nie powinno się go jeszcze brać. Wczoraj bykom wpadło 55 pkt.

Wydawało się to dużo. No to dziś zapowiada się, że będzie jeszcze więcej.

Piękne wyniki. Obrót jest monstrualny, co ma swoje dobre i złe strony. Dobra

to oczywiście taka, że wzrost cen jest potwierdzany przez zainteresowanie

Reklama
Reklama

rynku. Zła jest taka, że mimo dużego popytu, który wygrał dzisiejszą

potyczkę, pojawiła się równie wielka (w ujęciu wartościowym) podaż. To

nasuwa obawy, czy nie mamy do czynienia z dniem odwrotu. Gdy jeszcze dodamy

do tego fakt, że wzrost zatrzymał się na poziomie, który może być

potencjalnie poziomem szczytu zakres2.gif , wśród części graczy spokój

pewnie nie jest już taki pełny. Nie bez znaczenia jest też to, że mamy

Reklama
Reklama

kolejną sesję spadku LOP. Mamy więc przesłanki, które mogą, powtarzam mogą,

sygnalizować wyczerpywanie się potencjału wzrostu. Żeby nie być jednak

posądzany o łapanie szczytu, to od razu powiem, że poza tym nie ma żadnych

poważniejszych sygnałów sprzedaży. Zachowanie cen, a więc najważniejsza

przesłanka przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnej, jest jednoznaczne. O

szczycie, jeśli się już pojawi, dowiemy się pewnie po fakcie. Na szerszą

Reklama
Reklama

analizę zapraszam do "Weekendowej..." Kontrakty9.gif Indeks9.gif U 75-76 KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama