Próbę testu silnego oporu na wysokości 1115 pkt. przerwał w piątek mocniejszy spadek i w rezultacie indeks w dalszym ciągu pozostaje w trendzie bocznym. Przewaga na rynku należy w ostatnim czasie do popytu, ale dopiero przebicie powyższej bariery będzie sygnałem kontynuacji wzrostów. Większość z obecnych przesłanek świadczy, że w perspektywie najbliższych tygodni są spore szanse na sforsowanie, ale jak pokazały ostatnie dni niedźwiedzie nie poddadzą się najprawdopodobniej bez walki.
Na najbliższych sesjach możliwe jest więc uspokojenie. Obok znaczenia wspomnianego oporu scenariusz taki sugerują chociażby sygnały sprzedaży jakie pojawiły się na niektórych szybkich wskaźnikach. Ze stref wykupienia wyszły np. CCI,%R i Stochastic, a ich obecne poziomy pozostawiają jeszcze miejsce dla lekkiego spadku. Również na ROC powstał wyraźniejszy szczyt, a zniżkujący MACD-histogram potwierdza mniejszy w ostatnich dniach potencjał byków. Pierwsze wsparcie mamy na wysokości 992 pkt., ale niewykluczone jest wkrótce zejście wskaźnika w okolice 980 pkt. W nieco szerszym ujęciu obecna sytuacja przypomina okres kwiecień-czerwiec 98r. oraz luty-maj 96r. kiedy to podobne konsolidacje zakończyły się wybiciem górą i dopiero po nim dochodziło do mocniejszej korekty. Warto więc również teraz wziąć pod uwagę podobny wariant, co oznaczałoby, że przed większą przeceną czeka nas jeszcze impuls wzrostowy. Oporem dla niego może być 1050 pkt., gdzie znajdują się dna z października 2001r. i maja ub.r.
Nasdaq Composite (19-25.08.03)
Początek ostatniego okresu przyniósł kontynuację wzrostów, które zaprowadziły indeks Nasdaq Composite w pobliże wewnętrznej linii trendu wzrostowego z marca br. W ostatni piątek popyt zaatakował tę granicę, ale pomimo naruszenia w cenach zamknięcia test był negatywny. W pobliżu znajdował się też inny opór pochodzący od luki bessy z 22 kwietnia ub.r. w przedziale 1779-1795 pkt. Obrona niedźwiedzi była zdecydowana i przyjęła postać mocnego ruchu spadkowego. W perspektywie najbliższych kilku sesji takie zachowanie może więc sugerować przejściowe osłabienie, tym bardziej że poza bliskością wspomnianych barier taką możliwość niesie też zachowanie niektórych wskaźników.
Najgorzej prezentują się szybkie oscylatory jak np. CCI, Stochastic i %R, które dały sygnały sprzedaży. Powody do ostrożności dają jednak także RSI, który zawraca w dół poniżej linii wykupienia formując negatywną dywergencję, czy opadający MACD-histogram. Przesłanki te znacznie ograniczają szanse sforsowania powyższych oporów w najbliższych dniach (przebita linia trendu zwyżkowego biegnie obecnie na wysokości 1805 pkt.) i jako oznaki słabnięcia potencjału byków zwiększają ryzyko ruchu korekcyjnego. Pierwszym wsparciem dla indeksu powinien być poziom ok. 1740 pkt., ale w perspektywie kolejnych sesji prawdopodobny jest powrót do linii trendu wzrostowego z marca biegnącej obecnie na wysokości 1690 pkt. Dopiero w tych okolicach można spodziewać się aktywniejszej obrony popytu i zahamowania spadków.