Rynek dziś szaleje to w jedną, to w drugą stronę. Otwarcie pozycji musi się
więc wiązać z ustawieniem szerszego stopa, żeby taki przypadkowy wyskok nie
narobił szkód. Po "koszykowym" wzroście do 1622 pkt. mamy spadek do 1606
pkt. Ciągle znajdujemy się w pobliżu linii kanału, ale fakt, że była ona już
wielokrotnie przełamywana w obie strony sprawił, że straciła na istotności.