Wyraźny wzrost wartości dolara, jaki zaobserwowaliśmy w sierpniu związany był przede wszystkim z czynnikami fundamentalnymi. Coraz lepsze dane o gospodarce amerykańskiej utwierdzają inwestorów w przekonaniu, że wreszcie wchodzi ona w okres szybszego ożywienia. Silny wzrost zaobserwowaliśmy między innymi po dobrych informacjach z dużych sieci handlowych, które potwierdzają wzrost konsumpcji. Jednocześnie na rynek trafiały nienajlepsze informacje o sytuacji w Europie.
Gospodarka Amerykańska
Wszystko wskazuje na to, że największa gospodarka świata wreszcie zaczyna wychodzić z okresu silnego spowolnienia. Zrewidowane dane o PKB w drugim kwartale 2003 roku okazały się lepsze od danych wstępnych i nieco lepsze od oczekiwań. PKB wzrosło bowiem w tym okresie o 3,1% (dane wstępne 2,4%, prognozy 2,9%-3,0%). Rośnie produkcja przemysłowa, poprawiły się wskaźniki wyprzedzające koniunktury. Inwestorzy szczególnie dobrze odebrali informacje z największych sieci handlowych, które wskazały na wyraźny wzrost konsumpcji. Konsumpcja w USA stanowi dwie trzecie PKB i jest motorem amerykańskiej gospodarki. Jest więc szansa na to, aby wreszcie zakończył się okres ograniczenia popytu. Pękniecie balonu spekulacyjnego, zamach na WTC, bankructwa związane z fałszerstwami księgowymi, napięcie związane z wojną na Bliskim Wschodzie - wszystko to skutecznie
zniechęcało Amerykanów do konsumpcji. Teraz jest szansa na poprawę sytuacji, osłabiły się bowiem czynniki negatywne.
Z drugiej strony nie ma jednak, co oczywiste, pewności, że obserwowana obecnie poprawa będzie trwała.