Reklama

TMS: Miesięczy Raport Walutowy - Międzynarodowy rynek walutowy

W sierpniu doszło do wyraźnego spadku wartości euro. W pierwszej połowie miesiąca wspólna waluta broniła się jeszcze dość skutecznie przed utratą wartości, choć już wtedy widać było słaby trend spadkowy. Od połowy sierpnia możemy już mówić o silnej przecenie, euro traciło bowiem w pewnym momencie wobec waluty amerykańskiej ponad cztery procent. Najniższym odnotowanym poziomem było 1,0790. Ostanie dni sierpnia przyniosły korektę, wróciliśmy w okolice 1,10.

Publikacja: 12.09.2003 10:42

Wyraźny wzrost wartości dolara, jaki zaobserwowaliśmy w sierpniu związany był przede wszystkim z czynnikami fundamentalnymi. Coraz lepsze dane o gospodarce amerykańskiej utwierdzają inwestorów w przekonaniu, że wreszcie wchodzi ona w okres szybszego ożywienia. Silny wzrost zaobserwowaliśmy między innymi po dobrych informacjach z dużych sieci handlowych, które potwierdzają wzrost konsumpcji. Jednocześnie na rynek trafiały nienajlepsze informacje o sytuacji w Europie.

Gospodarka Amerykańska

Wszystko wskazuje na to, że największa gospodarka świata wreszcie zaczyna wychodzić z okresu silnego spowolnienia. Zrewidowane dane o PKB w drugim kwartale 2003 roku okazały się lepsze od danych wstępnych i nieco lepsze od oczekiwań. PKB wzrosło bowiem w tym okresie o 3,1% (dane wstępne 2,4%, prognozy 2,9%-3,0%). Rośnie produkcja przemysłowa, poprawiły się wskaźniki wyprzedzające koniunktury. Inwestorzy szczególnie dobrze odebrali informacje z największych sieci handlowych, które wskazały na wyraźny wzrost konsumpcji. Konsumpcja w USA stanowi dwie trzecie PKB i jest motorem amerykańskiej gospodarki. Jest więc szansa na to, aby wreszcie zakończył się okres ograniczenia popytu. Pękniecie balonu spekulacyjnego, zamach na WTC, bankructwa związane z fałszerstwami księgowymi, napięcie związane z wojną na Bliskim Wschodzie - wszystko to skutecznie

zniechęcało Amerykanów do konsumpcji. Teraz jest szansa na poprawę sytuacji, osłabiły się bowiem czynniki negatywne.

Z drugiej strony nie ma jednak, co oczywiste, pewności, że obserwowana obecnie poprawa będzie trwała.

Reklama
Reklama

W sierpniu wyraźnej poprawie uległ wskaźnik optymizmu Consumer Confidance. Lipcowy spadek wskaźnika wprowadził niepokój wśród niektórych analityków. Wydaje się jednak, że teraz sytuacja wraca do normy. To kolejny czynnik, który utwierdza inwestorów w przekonaniu, że sytuacja amerykańskiej gospodarki jest jednak coraz lepsza. Bardzo silnym impulsem poprawy optymizmu była publikacja wskaźnika Filadelfia Fed, który wzrósł aż o 12,8 punktu do 22,1 punktu.

Poprawia się też sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia spadła o 0,2% do 6,2%. Spada też liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych. Zatrudnienie wciąż jednak pozostaje największym problemem amerykańskiej gospodarki. Przedsiębiorstwa w dalszym ciągu nie tworzą dużej liczby miejsc pracy.

W gospodarce amerykańskiej pomimo oznak ożywienia wciąż nie obserwuje się napięć inflacyjnych. Wskaźnik m/m wyniósł w lipcu 0,2%, czyli dokładnie tyle samo, ile osiągnął zrewidowany wskaźnik za czerwiec. Inflacja roczna w lipca była więc na poziomie 2,1%. Inflacja bazowa, a więc bo wykluczeniu zmian cen żywności i energii, wzrosła o 0,2% m/m, po stabilizacji w czerwcu. Wskaźnik rok/rok osiągnął zatem w lipcu 1,5%.

Przedstawiciele Fed wciąż powtarzają, że nie ma zagrożenia wzrostem inflacji. Niebezpieczeństwo spadku cen i wystąpienia deflacji jest większe choć, i to też było już wielokrotnie podkreślone, także niewielkie.

Gospodarka Eurolandu

Wciąż nie można zbyt optymistycznie patrzeć na gospodarkę Eurolandu. Kolejna porcja danych potwierdza, że na razie nie ma co liczyć na silną poprawę sytuacji. Niektóre wskaźniki przestały się jednak pogarszać.PKB w drugim kwartale wzrosło jedynie o 0,4%. To najgorszy wynik od pierwszego kwartału 2002 roku (w pierwszym kwartale 2003 roku mieliśmy wzrost o 0,9%). Wciąż trudna sytuacja panuje w największej gospodarce europejskiej. Niemcy odnotowały bowiem spadek PKB o 0,2%. Wyraźne pogorszenie zanotowały Francja (0,5% wobec 1,1% w poprzednim kwartale) oraz Włochy (0,3% wobec 0,7%). Relatywnie niezła sytuacja jest w Hiszpanii (wzrost o 2,2%, poprzednio o 2,1%).

Reklama
Reklama

W lipcu poprawiła się nieco produkcja przemysłowa. Wskaźnik m/m wzrósł bowiem o 0,3%, dzięki czemu wskaźnik rok/rok poprawił się z -1,3% do -0,7%. Wskaźnik 3m/3m pogorszył się jednak, wyniósł bowiem -0,5% wobec -0,3% poprzednio.

Poprawiła się sytuacja w handlu zagranicznym. Nadwyżka wyniosła prawie 5,5 mld euro, przy czym eksport wzrósł nieznacznie. Spadek wartości euro, który obserwowaliśmy w sierpniu może tę relację nieco poprawić.

Po raz kolejny poprawił się niemiecki wskaźnik Ifo. To oczywiście dobra informacja. W sierpniu wzrósł on do 90,8 punktu wobec 89,3 punktu w lipcu. Wydaje się, że to wciąż przede wszystkim efekt przeprowadzanych reform i zapowiedzi kolejnych. Jak pisaliśmy przed miesiącem rząd niemiecki w obliczu pogarszającej się sytuacji zdecydował się na dokonanie zdecydowanych zmian. Na pierwszy

ogień poszło prawo pracy, teraz opracowywane są reformy w podatkach i w zabezpieczeniu socjalnym (np. w zabezpieczeniu zdrowotnym). Wszystkie te działania zwiększają oczywiście szanse na wyraźna poprawę sytuacji w 2004 roku.

Europejski Bank Centralny nie zmienił w sierpniu stóp procentowych. Przedstawiciele banku wciąż uważają, że poziom stóp jest w tej chwili dobrze dostosowany do sytuacji gospodarczej. Nie ma więc oczekiwań na kolejną obniżkę stóp procentowych.

CPI w strefie euro wciąż utrzymuje się na stabilnym poziomie. Wzrost cen na światowych rynkach ropy naftowej nie przeniósł się znacząco na wskaźniki inflacji. Nie oczekuje się zresztą silnego przełożenia. Do wyraźniejszego wzrostu CPI mogłoby dojść dopiero w momencie silnego wzrostu popytu wewnętrznego. W tej chwili w Europie nie ma na to szans.

Reklama
Reklama

Oczekiwania analityków dotyczące dalszego rozwoju sytuacji są jednoznaczne. W tym roku nie ma co liczyć na silniejsze ożywienie gospodarki europejskiej.

ANALIZA TECHNICZNA

EUR/USD

Sierpniowe notowania pary EUR/USD kontynuowały średnioterminowy trend spadkowy determinowany przez linię oporu bessy, poprowadzoną od szczytów z połowy czerwca 2003 roku na poziomach 1,1930. Pokonane zostały kolejne poziomy wsparcia w tym bardzo ważny obszar 1,1040 - 1,1070 gdzie znajdowały się dwa kluczowe poziomy Fibonacciego: trzeci poziom ruchu z 1,0530 do 1,1930 oraz pierwszy dla wzrostów z 0,9600 do 1,1930. Warto również zaznaczyć pod koniec sierpnia przebita została długoterminowa linia wsparcia hossy, poprowadzona od minimów z lutego 2002 roku na poziomach 0,8600. Wszystkie te czynniki przesądziły o znacznych spadkach pary EUR/USD, która pogłębiła spadki ustanawiając kolejne minima na poziomach nie notowanych od kwietnia 2003 roku.

Wrześniowe notowania EUR/USD będą zdeterminowane średnioterminowym trendem spadkowym. Przebicie w/w poziomów Fibonacciego wskazuje na możliwość całkowitego zniesienia ruchu wzrostowego (od 1,0530 do 1,1930) co znacznie większa szanse na test poziomu wsparcia 1,0530.

Reklama
Reklama

Warto również zaznaczyć na poziomie 1,0490 znajduje się trzeci poziom Fibancciego ruchu od 0,09600 do 1,1930. Tak więc prawdopodobną granicą wrześniowych spadków jest obszar 1,0490 - 1,0530. Ze względu na położenie oscylatora RSI (wykres dzienny) wskazującego na znaczne wyprzedanie rynku, nie wykluczamy korekty wzrostowej pary EUR/USD do poziomów 1,1150 - 1,1200 na początku września.USD/JPY

W zeszłym miesiącu para USD/JPY znajdowała się w krótkoterminowym trendzie spadkowym. Notowania systematycznie zniżkowały z poziomu 120,80 do 117,20, gdzie znajduje się poziom wsparcia wynikający z czerwcowych minimów. Warto również zauważyć, że para USD/JPY oparła się na linii oporu długoterminowego trendu spadkowego, poprowadzonej od szczytów z lutego 2002 roku. Obecnie stanowi ona wsparcie dla krótkoterminowego trendu spadkowego. Ewentualne jej

przebicie było by sygnałem dalszych spadków pary USD/JPY do poziomu 115,50 w pierwszej kolejności. Po jego osiągnięciu dalsze wzmocnienie jena do dolara zostanie z pewnością powstrzymane prze Bank Centralny Japonii, który z dużą determinacją broni poziomu 115,00. Oscylator RSI nie generuje żadnych sygnałów ze względu na istnienie średnioterminowego trendu horyzontalnego, a wskaźnik MACD optuje za utrzymywaniem krótkiej pozycji od poziomów 118,60.

Oczekujemy kontynuacji średnioterminowego trendu horyzontalnego pary USD/JPY, której notowania powinny pozostać w przedziale 115,50 - 119,80.

GBP/USD

Reklama
Reklama

Para GBP/USD kontynuowała średnioterminowy trend spadkowy zapoczątkowany w połowie czerwca 2003 roku na poziomach 1,6900. Pokonany został trzeci poziom Fiboancciego (1,6020) ruchu od 1,5480 - 1,6900 oraz pierwszy poziom (1,5800) ruchu z poziomu 1,4050 do 1,6900. Ponadto przełamana została linia wsparcia długoterminowego trendu wzrostowego zapoczątkowana na poziomach 1,4000 w marcu 2002 roku. Wszystkie te czynniki przesądziły o spadkach pary GBP/USD do najniższych od czterech miesięcy poziomów 1,5630.

Na wykresie tygodniowym sierpniowe notowania uformowały wysokie spadkowe świece, co dodatkowo potwierdza siłę podaży. Warto zwrócić uwagę na formację uformowaną na końcu miesiąca - świecę typu doji. Wskazuje ona na wyczerpująca się presje podaży i zbliżającą się korektę wzrostową. Taki scenariusz jest w pełni potwierdzony przez oscylatory RSI i MACD. W ostatnim tygodniu miesiąca RSI znalazł się w obszarze krytycznym wskazującym na znaczne wyprzedanie rynku, a wskaźnik MACD jest bliski wygenerowania sygnału kupna. Ważnym obszarem wsparcia dla ewentualnej korekty wzrostowej jest 1,5870 - 1,6020. Jego istnienie jest determinowane długoterminową linią wsparcia hossy poprowadzoną z minimów w marcu 2002 roku.

Sygnały techniczne optują za utrzymaniem przez parę GBP/USD średnioterminowego trendu spadkowego - wszystko wskazuje na to, że całkowicie zniesione zostaną wzrosty od poziomów 1,5480. Ponadto warto zwrócić uwagę na silny obszar wsparcia dla ewentualnych spadków 1,5460 - 1,5480. Jego siła generowana jest przez drugi poziom Fibonacciego wzrostów od poziomu 1,4050 do 1,6900 oraz przez znajdujące się tam minima z kwietnia 2003 roku.

USD/CHF

Sierpniowe notowania USD/CHF znajdowały się w średnioterminowym trendzie wzrostowym wyznaczonym przez linię wsparcia hossy poprowadzoną od minimów z maja bieżącego roku. Kurs

Reklama
Reklama

USD/CHF systematycznie zwyżkował by osiągnąć najwyższe od grudnia 2002 roku poziomy. Na wykresie tygodniowym uformowana została bardzo wysoka świeca marubozu, świadcząca o dużej presji kupujących USD/CHF.

Oscylatory RSI i MACD na wykresie dziennym generują sygnały ostrzegawcze przed dalszymi wzrostami pary USD/CHF. RSI wkroczył w obszar krytyczny, wskazując na znaczne wykupienie rynku, a wskaźnik MACD bliski jest wygenerowania sygnału sprzedaży. Sygnały techniczne wskazują więc na możliwość poważnej korekty spadkowej w pierwszej połowie miesiąca.

W średnioterminowej perspektywie oczekujemy kontynuacji trendu wzrostowego. Pierwszym poważnym poziomem oporu będzie wówczas obszar 1,4440 - 1,4460, gdzie znajdują się minima ustanowione w 2002 roku. Po jego ewentualnym przebiciu oczekujemy dalszych wzrostów do 1,4875 (pierwszy poziom Fibonacciego ruchu od 1,8220 do 1,2820)Warszawa, 1 września 2003

Raport ten jest wyrazem przemyśleń zespołu TMS dotyczących rynku walutowego wynikających z dostępnych nam wiarygodnych danych.

Jego dystrybucja ogranicza się jedynie do klientów firmy, a informacje w nim zawarte udostępniane są wyłącznie za zgodą TMS.

Spółka nie ponosi odpowiedzialności finansowej za decyzje podjęte na podstawie rekomendacji w nim zawartych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama