Myliłby się jednak ktoś myśląc, że równie mizerne jak zakres wahań indeksu były obroty. Do godziny 14.45 obroty wyniosły ponad 290 mln zł. Ich wartość była daleka od rekordowych wartości, były one jednak wyższe od zanotowanych podczas całej wczorajszej sesji już o ponad 50 mln zł. Wygląda więc na to, że jednak są chętni do handlu, nawet na tak bezbarwnej sesji jak dzisiejsza.

Mimo tak mało emocjonującej sesji bardzo ciekawie zachowywało się kilka spółek. Do tego grona zaliczyć można zwłaszcza spółki należące do sektora informatycznego, takie jak Prokom, czy Softbank. Zacznijmy od Prokomu, który powoli, aczkolwiek systematycznie przez większość sesji zyskiwał na wartości. Obecnie walory tej spółki zyskują najwięcej spośród spółek z WIG20, a ich cena po wzroście o ponad 2% wynosi blisko 179 zł. Tym samym widać wyraźnie, że posiadacze akcji tej firmy nie przestraszyli się wykreślonej przez wykres formacji podwójnego szczytu. Co prawda formacja nie była zbyt rozległa, jednak szybki powrót kursu do dołka z 28 sierpnia br. może nadal świadczyć o dużym potencjale wzrostowym papierów tej spółki. Z drugiej strony dzisiejszy wzrost można traktować jedynie jako ruch powrotny po przebiciu poziomu 178 zł. Jeśli kupujący nie zdołają podnieść kursu powyżej 180 pkt, groźba dalszej przeceny poniżej 168 zł stanie się bardzo realna.

Na drugim biegunie znajdowały się papiery Softbanku. Kurs akcji spadał przez dzisiejszą sesję o ponad 2,5%. Wydaje się, że inwestorzy z każdą kolejną sesją coraz bardziej sceptycznie podchodzą do możliwości pokonania przez akcje tej firmy silnego oporu na poziomie 34 zł. Wskutek tego sukcesywnie pozbywają się akcji tej spółki ze swoich portfeli.

Od strony technicznej nie zaszły w czasie dzisiejszej sesji żadne istotniejsze zmiany. WIG20 nadal znajduje się w krótkoterminowym trendzie horyzontalnym. Istotnym wsparciem dla indeksu jest poziom 1503 pkt , natomiast oporem - 1589 pkt.