Pomimo znacznego wzrostu w sytuacji technicznej do istotnych zmian nie doszło. Zwyżkę można traktować jedynie jako dynamiczną korektę w krótkoterminowym trendzie spadkowym. Już dzisiejsza sesja będzie bardziej nerwowa - rynek może w początkowej fazie notowań zaliczyć większy spadek, notowania mają jednak szansę zakończyć się na plusach. Niewielkie wzrosty mogą być kontynuowane na następnych 2-3 sesjach. Potem na rynku prawdopodobnie powrócą spadki.
Zakończenie w USA przełoży się pozytywnie na nasz rynek. Jego wpływ najprawdopodobniej ograniczy się tylko do początku sesji. Wczorajsza słaba końcówka na naszym rynku pokazała bowiem, że część dużych inwestorów jest zainteresowana skracaniem pozycji na obecnym poziomie cenowym. W takiej sytuacji na dynamiczny wzrost po dobrej sesji w USA nie należy liczyć. Otwarcie WIG20 prawdopodobnie wypadnie blisko wczorajszego maksimum (1495 pkt). Z tego poziomu może jednak dojść do osłabienia. Osłabienie to może zbiec się w czasie ze zniżkami w Eurolandzie. W końcówce wczorajszej sesji rynki Eurolandu wyraźniej wzrosły, dzisiaj mogą więc przeważyć obawy, że wzrost w USA był jednosesyjnym odbiciem. W konsekwencji rynki mogą notować niewielkie spadki. W takiej sytuacji u nas możliwa jest stabilizacja na niewielkich plusach. Taka stabilizacja mogłaby się zakończyć lekką poprawą w końcówce sesji. W perspektywie najbliższych sesji bardziej prawdopodobne są wzrosty niż spadki.