W końcu zaczęło się coś dziać. Na kasowym ktoś rzucić kilka sporych pakietów
(głownie na PEO i TPS), co podcięło skrzydła indeksowi. Ten szybko zaliczył
minimum sesji. Podczas wcześniejszego wzrostu kontrakty ociągały się z
naśladowaniem ruchów rynku kasowego. Tym razem nie było żadnych kłopotów.
Ceny zanurkowały pod wczorajsze minimum. Obecnie minimum sesji to 1615 pkt,