Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.10.2003 15:42

Miało być odbicie, ale na razie go nie widać. Wprawdzie za sukces byków

należy uznać wyhamowanie spadku, tylko, że to w niczym na razie im nie

pomogło. Rynek zaliczył piątą z rzędu spadkową sesję i teraz jeśli nawet

wykreślimy korektę, to można się zastanawiać, czy po niej nie dojdzie do

testu poziomu dołka z końca września. Wczoraj jeszcze byłem do tego

Reklama
Reklama

nastawiony sceptycznie. Liczyłem, że popyt zacznie odbicie wyżej. Spadek

wprawdzie zatrzymał się w okolicy 1530-40 pkt, ale na razie nie mam popytu,

który uniósłby ceny, a dopiero takie uniesienie można nazwać odbiciem z

prawdziwego zdarzenia. Brak takowego do końca sesji stawiałoby posiadaczy

długich pozycji w trudnej sytuacji. Już dziś zostało zamkniętych ok 2 tyś

sztuk. LOP spada na łeb na szyję i to jest właśnie nadzieja na odbicie. Nie

Reklama
Reklama

ma na razie podaży, która poważnie myśli o zejściu pod wrześniowy dołek, a

tym samym, można przypuszczać, że obecna podaż wkrótce skończy swoją akcję.

Z 37-38. Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama