Reklama

BM BPH PBK: Raport tygodniowy - rynek amerykański

S&P 500 (28.10 - 03.11.03) Ostatni okres był udany dla rynku. Popyt pokazał, że w dalszym ciągu kontroluje sytuację na rynku, a argumentem dla niego były tym razem korzystne dane makro. Indeks zakończył spadkową korektę i powrócił do trendu wzrostowego. Najlepszy był początek, który przyniósł mocny ruch wzrostowy nie pozostawiający wątpliwości co do obrony wsparcia w obrębie okna hossy w strefie 1022-1025 pkt.

Publikacja: 04.11.2003 14:44

Kolejne dni upływały pod znakiem podciągania w pobliże silnego oporu jaki w przedziale 1050-1054 pkt. tworzyła dolna granica konsolidacji trwającej od października 2001 do końca maja ub.r.

Ostatnia sesja przyniosła zdecydowany atak, który zakończył się przebiciem tej bariery.

Szczególnie ciekawie zapowiadają się najbliższe sesje. Z jednej bowiem strony obecna sytuacja jest korzystna i daje szanse na dalszą poprawę, ale najpierw popyt musi uporać się z kolejną barierą podażową, która znajduje się na linii łączącej szczyty z 17 czerwca i 15 października i biegnie aktualnie na wysokości 1060 pkt. Została ona lekko naruszona, ale decydujące będzie zamknięcie powyżej, gdyż w ten sposób anulowana zostałaby budząca spore obawy formacja klina zwyżkującego. Biorąc pod uwagę obecne poziomy indeksu, czy też chociażby pozytywny układ wskaźników jest wysoce prawdopodobne, że do testu dojdzie już wkrótce. Jednocześnie te elementy sugerują, że popyt nie jest bez szans w konfrontacji z tym oporem, a w przypadku pokonania celem zwyżki powinien być wkrótce przynajmniej poziom ok. 1075 pkt., gdzie znajduje się kolejna mocna bariera.

Nasdaq Composite (21-27.10.03)

Na rynku panował spory optymizm, który pozwolił na test dotychczasowego maksimum trendu zwyżkowego na wysokości 1967 pkt. Niedźwiedzie podjęły wprawdzie walkę w obronie tej ważnej bariery, ale ich potencjał nie wystarczył by powstrzymać wzrosty i na ostatniej sesji popyt doprowadził do sforsowania. Powrót do trendu jest niewątpliwie pozytywnym elementem, ale chociażby ze względu na niewielki zasięg przebicia warto jeszcze wstrzymać się z przesądzaniem ostatecznego przełamania oporu. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja techniczna rynku jest korzystna i większość obecnych przesłanek sugeruje kontynuację wzrostów w najbliższym czasie.

Reklama
Reklama

Za taką możliwością przemawia chociażby zachowanie wskaźników. Najszybsze z nich są w strefach wyprzedania, ale nie dają sygnałów sprzedaży i w tym układzie taki stan należałoby traktować jako oznakę sporej siły ostatniego impulsu. MACD powrócił ponad średnią, a ROC do obszaru dodatniego, przy czym w tym drugim przypadku widać lekkie trudności z zainicjowaniem mocniejszego odbicia. Można oczekiwać, iż w perspektywie kolejnych tygodni celem zwyżki będą okolice kolejnej z silniejszych barier podażowych, którą na wysokości 2099 pkt. wyznacza szczyt ze stycznia ub.r. Nawet jeśli wkrótce scenariusz ten poprzedzi spadkowa korekta skuteczną zaporą powinny być położone stosunkowo blisko wsparcia. Są nimi połowa świecy z 28 października na 1913 pkt. oraz linia trendu z marca aktualnie na wysokości 1895 pkt. i dopiero jej wyraźne pokonanie może być sygnałem głębszej przeceny.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama