Duży udział w dzisiejszej przecenie mają arbitrażyści. Jeszcze nie tak dawno, gdy baza na kontraktach terminowych na WIG20 sięgała 30 pkt, dokonywali oni operacji sprzedaży przewartościowanych futuresów i jednoczesnego zakupu akcji wchodzących w skład indeksu. Kiedy dzisiaj baza spadła do zera, a nawet osiągnęła wartości ujemne, pojawiła się doskonała okazja do realizacji zysku. W efekcie rynek zalały zlecenia sprzedaży akcji i odkupu kontraktów. W konsekwencji WIG20 spadł do nowego dziennego minimum.

Trwa dramat Prokomu. Kurs po raz kolejny spada o 5%. Mocno traci też KGHM. Na tych walorach pokonanie wsparcia w postaci październikowego dołka to już fakt. Jeden z "weteranów" GPW, Bank Millennium spadał dzisiaj o 4% do 2,38 zł. Ostatni raz akcje banku kosztowały tak mało w kwietniu 1996. Dla przypomnienia, w lutym 2000 cena sięgała ponad 20 zł.

Indeks największych spółek niebezpiecznie zbliżył się do poziomu wsparcia na 1477 pkt. Jeśli popyt nie zdoła wyhamować spadków w tym rejonie, to będzie można śmiało mówić o odwróceniu trendu na spadkowy. Poziom ten jest tym ważniejszy, że przebiega tam zniesienie Fibonacciego półrocznej hossy.