Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 26.11.2003 14:46

Rynek został dzisiaj wyraźnie ustawiony przez któregoś z dużych graczy na

naszym rynku. Poranny atak popytu, poprzedzony dziwnymi zleceniami na

kontraktach, zapewnił bykom zwycięstwo. Rozmiary dość skromne, ale jeśli

spojrzeć na wyprzedaż Bux, który ostatnio wyjątkowo często naśladujemy, to

skończenie choćby na jednopunktowym plusie jest już sporym osiągnięciem.

Reklama
Reklama

Podejrzewam, ze któryś z dużych graczy licząc na pozostawienie naszego rynku

poza wpływem świętujących Amerykanów, pozwoli wykreować dowolny obraz rynku

na kolejnych sesjach. Dzisiaj można było już zacząć i nie głupi to pomysł,

gdyby nie wspomniany węgierski Bux. Jeśli skończymy na indeksie nad 1436

pkt. to sesję trzeba zapisać na konto byków i spodziewać się, że wzrost może

być jutro kontynuowany. Jednak absolutnie nie polecam gry na wzrosty, bo co

Reklama
Reklama

innego gdy szeroki rynek na dużym obrocie mocno rośnie, a co innego gdy

któryś z dużych inwestorów trochę na siłę mu pomaga. Niestety na naszym,

zawładniętym przez fundusze rynku oglądamy to coraz częściej. Zostawianie

pozycji po takiej sesji to trochę ruletka. Nawet jeśli ktoś wchodził z rana

widząc dziwnie znajome transakcje, powinien ograniczyć się do daytradingu 34

35 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama