Ministerstwo Finansów podało, że sprzedało całą ofertę 52-tygodniowych bonów
o wartości 1,1 mld złotych. Popyt był dwukrotnie większy. Czyli bez
sensacji, a paradoksalnie dla nas ważniejsze teraz są węgierskie przetargi.
Na parkiecie dalej idziemy w bok, co biorąc pod uwagę wcześniejsze wzrosty
należy odbierać jako dobre dla rynku. Nie ma podaży, była tylko realizacja