Mamy w końcu atak na lukę bessy z 17 listopada. Kontrakty zanotowały nowe
maksimum sesji, ale trzeba przyznać, że popyt nie powala swoją siłą. Podaż
cały czas jest aktywna. Zaraz po dojściu do 1560 pkt ceny cofnęły się kilka
punktów. Tu hamulcem jest indeks, któremu do maksa jeszcze trochę brakuje.
Na pocieszenie należy stwierdzić, że rynek nie spada, ale trzyma się ciągle