Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 11.12.2003 14:50

Przebieg notowań na dzisiejszej sesji powinien zadowolić wszystkich. Był

spadek, był wzrost. Jednak patrząc z perspektywy widać, że coś jest nie tak.

Rozpoczęty w południe wzrost cen przyniósł maksima sesji. Dzięki niemu

została zaatakowana luka bessy z 17 listopada. Na taki ruch czekaliśmy. Styl

ataku miał nam powiedzieć, czy popyt jest w wstanie wyciągnąć kursy jeszcze

Reklama
Reklama

wyżej. Jeśli więc zauważymy, że zaraz po zaliczeniu maksa na 1573 kursy

zleciały w dół o ponad 20 pkt to sprawa robi się mało przyjemna dla

posiadaczy długich pozycji. Okazuje się, że brakuje chętnych do kupna.

Brakuje tych, którzy liczą na wzrost ponad 1570 pkt. Kontrakty9.gif

Indeks9.gif Potwierdza to także zachowanie LOP. Gdy ceny notowały maksy,

liczba otwartych pozycji spadała, czyli to panika niedźwiedzi podbijała

Reklama
Reklama

ceny, a nie zdrowy popyt. Trudno być optymistą po takim pokazie. Być moze

będziemy mieli jeszcze jeden atak, ale przyznam, że nie wierze w jego

powodzenie. Po dzisiejszym fiasku ataku na opór spodziewałbym się raczej

zniżki cen. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama