Z kolei u nas na uwagę zasługuje poprawa na rynku długu, która doprowadziła do nieznacznego umocnienia się złotówki.
ŚWIAT: Mimo, że piątkowy odczyt amerykańskiego indeksu ISM dla sektora przemysłowego był dobry to nie przeszkodziło to w dalszych spadkach amerykańskiej waluty. Przyczyniła się do tego wypowiedź członka FED Bena Bernanke, który stwierdził, że w obecnej sytuacji amerykańskiej gospodarki podwyżka stóp procentowych byłaby jeszcze przedwczesnym posunięciem. Wpływ miała także publikacja taśmy z nagraniem Bin Ladena, która pokazuje, że zagrożenie terroryzmem nadal jest spore. Zresztą widać to było chociażby w ostatnich dniach, kiedy to kilka lotów do Stanów z Europy, a także Meksyku zostało odwołanych. Zresztą fala terroru dotyka pomału także i Europę, o czym świadczy dzisiejszy wybuch w Parlamencie Europejskim.
Coraz słabszy dolar powoduje, że zaczyna się pojawiać coraz więcej opinii na ten temat. Zdaniem niektórych taka sytuacja jest na rękę administracji Busha, która już przygotowuje się do jesiennych wyborów prezydenckich. Tym samym podczas zaplanowanego na luty na Florydzie spotkania ministrów finansów państw grupy G-7 może być trudno o przyjęcie jakichś odważnych propozycji, co do posunięć w polityce monetarnej. W takiej sytuacji euro może niedługo stać się walutą numer jeden na świecie, a dużo zależeć będzie od postawy krajów azjatyckich.
Danych makro nie było dzisiaj wiele. Agencje szeroko komentują niespodziewany i aż 1,8 proc. spadek listopadowej sprzedaży detalicznej w Niemczech. Nie jest to najlepszy sygnał dla ożywienia tamtejszej gospodarki i pokazuje słabość wewnętrznego popytu konsumpcyjnego. W południe przyszły dane o inflacji dla strefy euro, która w grudniu ponownie była nieco wyższa od celu inflacyjnego ECB i wyniosła 2,1 proc. Rynek czeka teraz na dane o listopadowych wydatkach budowlanych w USA, choć bardziej istotne będą jutrzejsze informacje o zamówieniach w przemyśle i wartości indeksu ISM dla sektora usług.
Z technicznego punktu widzenia zwyżka EUR/USD wyhamowała w okolicach 161,8 proc. wydłużenia Fibonacciego, które przebiega na 1,2640. Na razie nie ma na jednak podstaw, aby sądzić, że obecne poziomy powstrzymają wzrosty na dłużej. Najbliższym wsparciem są okolice 1,2630, a oporem dzisiejsze maksima na 1,2689.