Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 06.01.2004 14:51

Na kontraktach trochę cień za krótki korpus za długi, ale na indeksie na

dziennych świeczkach klasyczna spadająca gwiazda. Nie siałbym jednak paniki

z kilku powodów. Po pierwsze obroty wcale nie były jakieś wyjątkowo duże (na

razie 314 czyli 100 mln mniej niż wczoraj) by w ciemno gadać o dniu odwrotu.

Po drugie rok temu także dokładnie na trzeciej noworocznej sesji mieliśmy

Reklama
Reklama

4-ro sesyjną korektę zakończoną nowym szczytem (ostatnim). A po czwarte

gdyby nie działania arbitrażystów (nieco patologicznie u nas wypaczające

obraz sesji) to tuż po południu nie byłoby 15 pkt. wzrostu (górnego cienia).

Co z tego wszystkiego wynika ? Szczyty z września i października są tak

blisko, a rynek tak silnie wykupiony, że nie powinna dziwić teraz nawet

nieco głębsza korekta. Jednak tak jak już wcześniej pisałem, spadek

Reklama
Reklama

przychodzić będzie na razie dość mozolnie, a odrobienie strat na którejś z

kolejnych sesji może być bardzo dynamiczne. Na jutro zapowiada się

kontynuacja korekty i trzeba wypatrywać, gdy popyt (wtedy obroty wyraźnie

wzrosną) znowu wróci na rynek i moim zdaniem przynajmniej raz jeszcze będzie

próbował zaatakować wspomniane szczyty. Na razie odpoczynek. O 16:00 dane w

USA Kontrakty9.gif Indeks9.gif 01 02 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama