Tuż przed rozpoczęciem notowań w USA zrobiło się byczo. Indeks pchany
kolejnymi koszami zleceń szybo rósł. Nie tak szybko jak kontrakty. Te
wyskoczyły nawet na nowe maksima sesji (1721). To pewnie umożliwi zamknięcie
notowań na plusach. Całkiem przyzwoicie jak na sesję korekty wzrostów. Obraz
rynku pozostaje więc optymistyczny z oczekiwaniem na kolejny atak na