Kontrakty zrobiły nowy sesyjny dołek na 1667 pkt. ale wyraźnie podaż powoli
zaczyna tracić paliwo. Na głównych spółkach powoli zaczynają pojawiać się
większe oferty, co sugeruje że część funduszy powoli zaczyna szukać końca
korekty. Jeśli kontrakty wyjdą nad 1684 (szczyt sprzed 30 minut) to
faktycznie od nowych minimów możemy na razie odpocząć i dalej rządzić będą