Obroty na obu rynkach były wysokie i tylko minimalnie niższe od poniedziałkowych. Po sesji wyniki opublikowały m. In. Advanced Micro Devices i Motorola. Były nieco lepsze od oczekiwań, ale inwestorzy w handlu posesyjnym i tak przystąpili do realizacji zysków - AHI zanotowało spadek o 0,22%. Przebieg notowań pokazał, że rynek może mieć problemy z kontynuacją wzrostów na najbliższych sesjach nawet jeśli wynik spółek będą dobre. Technicznie zarówno DJIA jak i Nasdaq Composite są silnie wykupione. To zaś może skutkować przynajmniej wyhamowaniem wzrostów w najbliższym czasie. Dzisiaj raportów kwartalnych będzie mniej. Z danych makro zostaną opublikowane informacje dotyczące koniunktury na rynku nieruchomości.

Nas rynek w ostatnim czasie jest mało czuły na to, co dzieje się na zachodzie. Zresztą wczorajszą sesję w USA można odebrać dowolnie - przez pryzmat korekt na NYSE czy też nowych szczytów na Nasdaq?u. Sam przebieg ostatnich dwóch sesji był mało emocjonujący i nie pokazał przewagi żadnej ze stron. Wczoraj WIG20 naruszył górne ramię siedmiodniowego trójkąta, ale na zamknięciu powrócił w jego obręb. Obroty tak wczoraj jak i przedwczoraj były niewielkie i wskazują, że większość inwestorów czeka już jedynie na kierunek wybicia rynku. Wstępnym sygnałem takiego wybicia w przypadku WIG20 będzie przełamanie 1650 pkt bądź 1675 pkt. Niskie obroty na ostatnich sesjach sugerują, że do wybicia dojdzie już na najbliższych sesjach (włączając w to dzisiejszą). W dalszym ciągu nieco bardziej prawdopodobne jest, że wybicie nastąpi górą. Przemawia za tym pozostawanie indeksu w obrębie dwumiesięcznego kanału wzrostowego oraz wyhamowanie spadku w przypadku szybkich wskaźników. Impulsem do wzrostu mogłyby stać się opublikowane wczoraj dane dotyczące produkcji przemysłowej. Co prawda były tylko nieznacznie lepsze od oczekiwań, ale jednocześnie bardzo dobre. Rynek w ostatnim czasie bywa jednak bardzo kapryśny i trudno przesądzać czy dane staną się pretekstem do jakiekolwiek ruchu w trakcie dzisiejszej sesji.