Reklama

Spokojniej

Publikacja: 13.02.2004 11:36

Rynek terminowy po zaliczeniu minimum na 1738 pkt wszedł w konsolidację. Czy

to już koniec spadku? Myślę, że nie, ale dramatu się spodziewam. Dlaczego

nie koniec? Spójrzmy na sytuację. Kontrakty2.gif Rano wyszliśmy w dobrym

stylu nad poziom oporu. Potem do akcji przystąpiła podaż, która skutecznie

zdusiła ceny. Jesteśmy ponownie pod poziomem oporu. Takie rozczarowujące

Reklama
Reklama

zachowanie musi mieć swoje odzwierciedlenie z kursach. Obecnie od poziomu

oporu dzieli nad nieco ponad 20 pkt. To mało i chyba nie oddaje tego, co

się stało rano. Myślę, że rynek musi odpokutować większym spadkiem, by

ponownie myśleć ataku na szczyty. Który w takim razie poziom jest godny

pokuty? Myślę, że okolice 1720 pkt to odpowiedni poziom. Mamy tam małą lukę

hossy z wtorku i ona może być już skutecznym wsparciem. H 46-47. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama