Na otwarciu byki zdecydowanie ruszyły do góry zamykając okno, co na kolejnej sesji dało pretekst dla dalszego wzrostu. Dodatkowym wsparciem dla popytu były pozytywne nastroje na giełdach światowych, a zwłaszcza za oceanem, gdzie w środę DJIA ustanowił kolejny szczyt trendu w cenach zamknięcia. Zwyżka WIG20 była o tyle istotna, że był to jednocześnie atak na silne opory, jakie tworzyły wierzchołki z października i początku września ub.r. w strefie 1721-1743 pkt. Pierwszy z nich udało się pokonać stosunkowo łatwo, ale przy wyższym niedźwiedzie podjęły aktywniejszą walkę. Przez kolejne trzy dni udawało się wprawdzie poprawiać maksimum w trakcie dnia, ale tempo zwyżki wyraźnie osłabło. Na zamknięciu kolejny rekord spotkał się już z mocniejszą reakcją podaży.

Zwyżka poprawiła sytuację techniczną, choć niewykluczone, że w perspektywie kolejnych kilku sesji czeka nas odreagowanie tego ruchu. Na podstawie samych tylko szczytów w trakcie dnia trudno bowiem mówić o przekonujących sygnałach dalszych wzrostów, tym bardziej że maksima te wypadały w okolicach ważnego poziomu oporu. Tworzy go przełamana linia trendu z listopada łącząca dna z 21 i 26 listopada oraz 22 stycznia br. biegnąca aktualnie na wysokości 1758 pkt. Ostatnie dni potwierdzają aktywniejszą podaż jakiej można spodziewać się w tym rejonie, a piątkowa sesja może być dla niej pretekstem dla ściągnięcia rynku niżej. Za możliwością przejściowego osłabienia przemawia zachowanie najszybszych oscylatorów. Większość z nich pozostała wprawdzie w strefach wykupienia, ale kierują się do linii sygnału, a niewielkie negatywne dywergencje niektórych z nich (np. na %R ) zwiększają ryzyko, że testy zakończą się powodzeniem. Z drugiej natomiast strony biorąc pod uwagę sytuację takich indykatorów, jak MACD czy ROC nie ma obecnie powodów by spodziewać się większej przeceny. Pierwszy z nich w układzie dziennym kontynuuje bowiem zwyżkę ponad średnią oddalając się od niej, zaś oparty o dane tygodniowe odbił się od linii sygnału i zmienił kierunek na wzrostowy. Pozytywnie wygląda też ROC (dzienny i tygodniowy), który pnie się coraz wyżej w strefie dodatniej.

Dość prawdopodobna jest więc w tej sytuacji jedynie techniczna korekta, po której indeks powróci do wzrostów. Wsparcia można oczekiwać już w strefie 1711-1718 pkt. Tworzy ją pierwsze ze zniesień fali zwyżkowej z końca stycznia oraz górna granica styczniowej stabilizacji pokonana we wtorek. Najistotniejszą zaporą będzie jednak linia łącząca dołki z 21 listopada i 29 stycznia, która aktualnie przebiega na poziomie 1638 pkt. Dopiero jej sforsowanie będzie mocnym sygnałem głębszych spadków, ale najbliższym czasie scenariusz taki jest raczej mało prawdopodobny. Obok pierwszego z powyższych ograniczeń po drodze mamy jeszcze przyspieszoną linię zwyżki z końcówki stycznia położoną na wysokości 1681 pkt. i już w pobliżu tych ograniczeń można oczekiwać aktywniejszej obrony, w tym również prób powrotu do wzrostów.

Biorąc pod uwagę powyższy obraz rynku można więc powiedzieć, że ostatni tydzień przyniósł jego wyraźniejszą poprawę. Mocny atak na początku na szczyty z września i października zakończył się wprawdzie tylko naruszeniami w skali intra-day, ale i tak należy to traktować jako oznakę sporej determinacji popytu, a zarazem element zwiększający szanse na dalszą poprawę. W perspektywie najbliższych kilku sesji możliwe jest przejściowe osłabienie, za którym przemawia zachowanie najszybszych wskaźników, bliskość kolejnego ważnego oporu i piątkowe ożywienie podaży. Jak na razie nie ma jednak powodów by mówić o trwalszym punkcie zwrotnym i można oczekiwać, iż będzie to jedynie techniczne odreagowanie wzrostów, za czym z kolei świadczy sytuacja takich indykatorów jak MACD i ROC. Korekta byłaby zresztą wskazana by sprowadzić indeks do względnej równowagi i zwiększy szanse na trwalszy ruch wzrostowy. Stosunkowo blisko mamy wsparcia w postaci pierwszego ze zniesień fali z końca stycznia, górnej granicy prawie miesięcznej stabilizacji z tego miesiąca oraz przyspieszonej linii dwutygodniowej zwyżki z lutego. Jakkolwiek istnieje spore ryzyko kolejnych ataków zwłaszcza na pierwszą z tych barier, to jednak prawdopodobna jest ich skuteczna obrona co może dać impuls dla kolejnego ruchu wzrostowego. W tym wariancie można spodziewać się przekroczenia i to dość zdecydowanego ostatnich maksimów indeksu.