Głównym powodem dalszej deprecjacji krajowej waluty było pojawienie się nowych zagrożeń na scenie politycznych mogących spowodować kłopoty z wprowadzeniem w programu oszczędnościowego przygotowanego przez wicepremiera J. Hausnera. Na początku tygodnia rzecznik rządu zapowiedział rezygnację premiera L. Millera z przywództwa SLD na konwencie partii, który został zaplanowany na początek marca. Na rynku pojawiły się spekulacje na temat możliwości następcy L. Millera. Wśród kandydatów wymieniano J. Banach, która zrezygnowała z pracy w resorcie podległym J. Hausnerowi ze względu na sprzeciw proponowanym cięciom w wydatkach socjalnych. Tego rodzaju informacje doprowadziły do wzrostu obaw inwestorów o spadek poparcia w samym SLD dla planowanych reform w finansach publicznych. Spadek zaufania politycznego doprowadziło do przekroczenia przez kurs EUR/PLN poziomu 4,90.
Na złotego nie miały wpływu w minionym tygodniu publikowane dane makroekonomiczne. W poniedziałek GUS opublikował dane o inflacji za styczeń, która utrzymała się na poziomie 1,7% r/r wobec oczekiwań wzrostu na poziomie 1,8%. Inwestorów zaskoczyły również dane o produkcji przemysłowej za styczeń. W ujęciu rocznym produkcja wzrosła o 14,3% wobec oczekiwań wzrostu na poziomie 10%. Dane o produkcji przemysłowej pozwalają oczekiwać dużo wyższego wzrostu PKB w I kwartale br. niż wcześniej prognozowano. Można oczekiwać, iż dynamika PKB w I kwartale 2004 r. osiągnie poziom zbliżony do progu 5,0%. Dobre dane o produkcji przemysłowej zmniejszają prawdopodobieństwo kolejnych obniżek stóp procentowych przez nowo wybraną Radę Polityki Pieniężnej.
W ciągu minionego tygodnia pojawiło się szereg interwencji werbalnych w obronie wartości złotego zarówno ze strony rządu jak i banku centralnego. Według wicepremiera J. Hausnera obecne poziomy EUR/PLN są zbyt wysokie, a kurs ten powinien wahać się w okolicy poziomu 4,40. Zdaniem ministra finansów A. Raczko nie ma żadnych podstaw fundamentalnych do osłabienia złotego. Podobnie uważa J. Stopyra - wiceprezes NBP. Według Prezesa NBP L. Balcerowicza głównym powodem osłabienia PLN są obawy inwestorów o stan finansów publicznych.
W nadchodzącym tygodniu uwaga rynku skupi się wokół sceny politycznej. Do końca lutego wicepremier J. Hausner ma przedstawić politykom PO wszystkie projekty ustaw związanych z proponowanym planem oszczędnościowym. Decyzja liderów PO w sprawie poparcia reform fiskalnych będzie miała kluczowy wpływ na wartość PLN w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Opracowano dnia 20 lutego 2004 r.