Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 02.03.2004 14:56

Chyba wszystkie strony mogą być dzisiaj zadowolone z notowań. Niedźwiedzie

zdobyły kilka punktów, a byki .... nie straciły za dużo. A była ku temu

okazja, bo po pierwsze widać, że po poniedziałkowym wzroście dużych graczy

rączki świerzbią do realizacji zysków, a wyjście na nowe szczyty i zupełny

brak chętnych do kupna obnażyły słabość popytu na tym poziomie. Skórę

Reklama
Reklama

uratował im węgierski Bux, który pozwolił zatrzymać wyprzedaż na poziomie

wczorajszych szczytów i tutaj w obronie tego wsparcia pomogli też technicy.

Przy pokonywaniu szczytów z marca 2000 r. przez węgierski indeks nie może

być u nas większej przeceny. Nawet nie dlatego, że zagranica rzuci się także

u nas do kupna. Dzisiaj jej nie było widać, za to rodzime fundusze

podbierały spółki (jak choćby PKN, TPS) najbardziej czułe na zagraniczne

Reklama
Reklama

(czytaj węgierskie) wpływy. Kończymy więc sesję neutralnie i na jutro

dzisiejsze nastroje nie będą miały żadnego znaczenia. Jeśli jednak oceniać

rynek z nieco dalszej perspektywy to dalej trwa trend wzrostowy i

poniedziałkowe wybicie nie zostało zanegowane i preferowane powinny być

długie pozycje. Kontrakty9.gif Indeks9.gif Taki spadek jak dzisiejszy trendu

nie odwraca. Korekty też są we wzrostach potrzebne i za taką trzeba uznawać

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama