Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 13.04.2004 15:52

Po fakcie jak zawsze wszystko jest oczywiste, ale zdecydowanie większe

zdziwienie niż dzisiejszy wzrost, wzbudzałby u inwestorów fakt, że nie ma u

nas żadnego poświątecznego odreagowania (brak terroryzmu), że większość

rynku terminowego ma racje (duży pesymizm wyrażany w ostatnich tygodniach

bazą), a do tego że zupełnie nie reagujemy na 3% wzrosty mocno skorelowanego

Reklama
Reklama

z nami (choć silniejszego) węgierskiego indeksu. W takim towarzystwie rynek

skazany był dzisiaj na wzrosty. Trzeba przyznać, że wzrosty zupełnie inne

niż oczekiwałem, bo zamiast silnej euforii i rozciągnięcia bazy szybkim

wzrostem, mieliśmy systematyczne poprawianie maksów z bardzo stabilnym

popytem. Nie było żadnej kapitulacji niedźwiedzi, żadnego emocjonalnego

pompowania rynku. Choć w momencie do tego jesteśmy idealnym Kontrakty9.gif

Reklama
Reklama

Indeks9.gif to taki brak paniki niedźwiedzi przekreśla na razie szanse, że

zrobimy nagły zwrot i rozpoczniemy głębszy spadek. Korekta, jak najbardziej,

ale od razu pojawią się tabuny spóźnialskich chcących wskoczyć do pociągu.

Gdyby była euforia, rozpatrywałbym zapowiadaną przeze mnie "ostatnią" falę

wzrostową. Tak pozostaje tylko albo zamknąć długie, albo czekać na

kapitulację niedźwiedzi. Ja trochę wbrew trendowi bardziej skłaniam się do

Reklama
Reklama

tej pierwszej wersji, zdając sobie sprawę. że ewentualnie świetny Intel po

sesji w USA zafunduje na jutro lukę hossy na otwarcie. 80 81 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama