Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.04.2004 15:52

Znowu emocjonująca sesja, choć w zupełnie inną stronę i z dwukrotnie

mniejszymi zmianami punktowymi. Pisałem wczoraj o tej porze, że ja już w tym

ruchu (wzrostowym) udziału nie biorę i nieskromnie dzisiaj przyznam sobie

racje. Czy oznacza to jednak zwrot i spadek przynajmniej do dolnego ramienia

klina zniżkującego ? Kontrakty9.gif Indeks9.gif Pod takim zdaniem bym już

Reklama
Reklama

się nie podpisał. Wczoraj sygnału wyznaczającego szczyt nie było (euforia,

ucieczka niedźwiedzi), a dzisiejszy spadek nie jest żadnym sygnałem

sprzedaży, od utrzymania luk hossy (wsparć) począwszy, a na za małym obrocie

skończywszy. 275 mln daje zaledwie połowę wczorajszej aktywności, a do tego

wszystko trochę wymuszone dramatem (-3,11%) w Budapeszcie i przeceną w USA.

To nie nasza lokalna słabość, co także stawia trwałość tego spadku pod

Reklama
Reklama

znakiem zapytania. Sytuacja zupełnie inaczej wyglądałaby, gdyby na dużym

obrocie dzisiejszy obrót nie zatrzymał się nad lukami hossy, ale z hukiem je

przebił kończąc sesję na minimach. Takiego sygnału nie było, więc nie

napiszę, że będziemy kontynuować spadek. Wręcz prędzej, mimo wszystko

spodziewałbym się jeszcze jakiegoś odprysku optymizmu i choćby próby

odrobienia dzisiejszych strat. Na jutro jednak z premedytacją powstrzymam

Reklama
Reklama

się wyjątkowo od prognoz. Po dwóch diametralnie różnych sesjach sytuacja w

krótkim terminie równie niejednoznaczna jak w USA. Jeśli ktoś nie ma pozycji

powinien wstrzymać się do czasu zamknięcia luk hossy, lub wyjścia na nowe

szczyty 58 59 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama